Skocz do zawartości
Piotrek10

plecionka vs żyłka

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Panowie łowicie cienkimi plecionkami takie rybki jak klenie,jazie pstrągi.

Jakieś spostrzeżenia w różnicy z żyłkami?

Może polecicie jakieś produkty plecionek wraz  z średnicą?

Głównie chodzi mi o spady ryb jak i dłuższe zachowywanie długości linki.

Z żyłką po paru wyjściach pasuje nawinąć nową żyłeczkę.W przypadku plecionki ten problem znika.

Pozdrowienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja łowię tylko i wyłącznie plecionką, jak dla mnie żyłka do spiningu mogła by nie istnieć. Używam spiderwire 0.06 i jestem z niej mega zadowolony. Mam ja nawiniętą na kołowrotku w rozmiarze 2000 i wędka do 10 gram wyrzutu. Jako przynęt używam glownie małe obrotówki woblery i paprochy. Na plecionce i delikatnej wędce czuć najdelikatniejsze skubniecia kleni. I jakoś nie zauważyłem żeby dużo ryb mi spadło. Jedna szpula spokojnie na cały sezon starcza. 

Edytowane przez Matew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja łowie plecionką 006 Daiwa Braid×8 czwarty sezon tej marki używam i jest oki. Też przeszedłem z żyłki na plecionkę i swobodnie łowię klenie, okonie nią. Nie pląta się i nie rozciąga są to pewne atuty. Kołowrotek warto mieć odpowiedni do plecionki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko plecionka żyłki do spiningu już nie używam  na żyłce też się spinają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwoliłem sobie przenieść wątek do działu spinningowego.

Żeby nie było off topic ;) Używam praktycznie wyłącznie plecionek, pstrągi łowię od wielkiego święta, klenie nieco częściej jednak zawsze na te ryby zakładam żyłkę, nie wiem może to przyzwyczajenia z lat ubiegłych kiedy częściej za tymi rybami się uganiałem, były to czasy kiedy nikt o plecionkach nie słyszał :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od jakichś 5 lat łowię na spinning wyłącznie plecionkani. Z zaznaczeniem faktu, że przy lekkim łowieniu stosuję przypony z fluorocarbonu. Bywa, że w czystych,  prześwietlonych wodach klenie i pstrągi płoszy widok plecionki - stąd przypon. Dynamika współczesnych blanków i nieco doświadczenia pozwalają zredukować spady ryb do minimum. Czucie przynęty, wszystkiego co się z nią dzieje, a w pierwszej kolejności brań jest nieporównywalnie lepsze w przypadku plecionki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka lat temu miałem okazję połowić na plecionkę dragona nie pamiętam w tym momencie modelu tylko kolor - czerwona i cena 150 za 125m, powiem tak - porażka:mad:, po kilku wypadach przy którymś rzucie w połowie wyplątała się niemiłosiernie i trzeba było się pożegnać.. do tego wszystkiego kolor praktycznie się wypłukał w wodzie. Stosuję tylko i wyłącznie żyłki a spady ryb to kwestia odpowiedniego wyczucia i zacięcia. Nie testowałem innych, być może teraz są lepsze (gorsze). Może kiedyś się przekonam - póki co żyłka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z plecionek najczęściej sięgam po zieloną Power Pro o wytrzymałości 8 lb (chyba najbardziej uniwersalna plecionka do rzecznego łowienia) - a na małych rzeczkach i do łowienia tylko kleni 5 lb - zalety to: dłuższe rzuty, lepsze czucie przynęty i nie psuje pracy nawet najmniejszych przynęt.

Wady - pletka 5 lb nie nadaje się absolutnie do łowienia obrotówkami - skręcają ją niemiłosiernie - z 8 lb jest trochę lepiej, ale też "szału ni ma".

Żyłek w spinningu używam wyłącznie przy skrajnych niżówkach i w łowiskach o krystalicznie czystej wodzie (mowa o łowieniu kleni, pstrągów itp.) - miałem takie łowisko we Francji (alpejska rzeka o krystalicznej przejrzystości), gdzie spłoszyłem kilka kapitalnych jazi i tęczaków przez użycie plecionki - gdy używałem żyłki, ryby nie uciekały, co najwyżej po prostu nie reagowały na przynętę :blink::confused: - było to bardzo specyficzne łowisko.

Przyponów z fluorocarbonu nie używam, gdyż w spinningu stawiam na prostotę i krew by mnie zalała, gdybym po każdym zaczepie musiał to wiązać od nowa...

PS

W przyszłym sezonie mam zamiar przetestować fluorocarbon jako żyłkę główną - ale ciężko dostać szpule po 100m - jak ktoś używał, to proszę o opinie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Komunikat

W dniu 25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r - RODO. Abyś mógł korzystać z portalu Podkarpacki Serwis Wędkarski potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz danych zapisanych w plikach cookies. Proszę o zapoznanie się z Polityką prywatności.