Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Do Kanady za daleko,ale dobrze że Wisłoku pływają takie łososie;)

ps.chyba pasuję rozglądnąć się za większym podbierakiem:)

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

  • Lubię to 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczupaczek 66cm i okonek 34cm. Do tego trzeci raz w ciągu tygodnia, hol kończę rozgiętymi kotwiczkami. 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

  • Lubię to 11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Panowie. Mam do was pytanie. Może mógłby ktoś polecić gdzie udać się nad Wisłok powyżej Rzeszowa że spinem? Od razu mówię że nie oczekuję że ktoś zdradzi mi swoje miejscówki i bankowki. Proszę jedynie o małe nakierowanie mnie gdzie mniej więcej mógłbym zacząć przygodę z tym odcinkiem rzeki. No i jakich ryb mógłbym się spodziewać na tym odcinku. Do Rzeszowa mam kawałek drogi a z czasem u mnie krucho więc na prowadzenie ekspedycji teren-rybo poznawczej nie mogę sobie pozwolić. Chociaż ta opcja by mnie najbardziej cieszyła. 

Edytowane przez Kazekkaczor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od miejscowości Zarzecze do miejscowości Wyżne jest odcinek specjalny ( doczytaj w zezwoleniu ) Klenie, jazie, bolenie czasem trafi się pstrążek. Cały odcinek jest bardzo zróżnicowany, prześledź go na geoportalu.  Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super. Napewno najpierw "przejdę" go palcem po mapie. Dzięki za pomoc. Pstrąga się nie spodziewałem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 hours ago, Siksa said:

Do tego trzeci raz w ciągu tygodnia, hol kończę rozgiętymi kotwiczkami. 

 

Czas zainwestowac w dobre kotwiczki :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klenie, klenie, jakiś okoń, atak szczupaka(ok 50 cm), brzana z którą przegrałem a na koniec locha i 6 młodych. Na szczęście nie zaatakowała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wypad na szczupaki... no i złowiłem całe ~35cm na 9cm woblera, ale co ciekawsze na tego samego woblera i z niemal tego samego miejsca przyłowiony klenio w dokładnie tym samym rozmiarze - no to chyba nie ma za dużych przynęt na majowe klenie :)

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

A po południu z drugiego wypadu już z nastawieniem na klenie kilka maluchów:

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

Wniosek: kleń 35 - wobler 9cm, klenie 20-25 - wobler 6cm :D

 

 

  • Lubię to 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Niestety ten odcinek specjalny jest totalną pustynią. Jeżdżę tam z  muchówką od kilku tygodni i brak jakiejkolwiek konkretnej ryby. 

W wodzie nic nie widać poza narybkiem, spławów prawie w ogóle. Niestety ten odcinek rzeki umarł i jest to spostrzeżenie nie tylko moje. 

Równia pochyła zaczęła się jakieś 3 lata temu i trwa nieustannie do dziś. Kilka lat wstecz kleni było sporo i to nie ryb po 15-25cm które są teraz wielkimi trofeami spinningistów.

Zdarzają się duże pojedyncze sztuki brzan świnek i okoni potem długo, długo nic i uklejki, chociaż i ich jakby mniej. Ja rozumiem iż wiosna tego roku przyszła późno, 

ale ile można zwalać winę na stan wody, temperaturę, ciśnienie itp. Podobny dramat jest i powyżej odcinka no-kill jak również poniżej. Nie ma na chwilę obecną co tam szukać chyba, 

że kogoś kręci łowienie jednej rybki na pięć wyjść z wędką. Osoby napotkane nad wodą również widzą dramatyczną sytuację w wodzie. Każdy rozkłada ręce, jedni mówią, że z wodą coś nie tak, inni dopatrują winy w sumach, następni w kormoranach itd. Ja osobiście też nie mogę wskazać jednoznacznej przyczyny.

 

Żeby połowić jadę od Rzeszowa dobre 150-200km żeby zobaczyć dużego klenia, wymiarowe pstrągi i lipienie baaaa nawet jelce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś ma info jak tam woda dzisiaj w okolicy no kill?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@muniek126 to prawda o czym piszesz, byłem na tym odcinku w tym roku. Nie widać w ogóle kleni, nawet klonków.. Spotkane osoby też narzekały na wyniki. Przy brzegu stoją niewielkie stadka uklejek. Nic więcej..

Ale poniżej zapory to jest dopiero dramat.. Po roku przerwy opłacania PZW Rzeszów postanowiłem że w 2018 przeproszę się z Wisłokiem. Po wczorajszym spacerze nad wodę żałuje.. woda brązowa, śmierdząca, zero przejrzystości, ryb też nie widać.. W miejscu gdzie o tej porze roku stoi masa uklejek i kiełbi a bolki najadają się do syta ciszaa, drobnicy niewiele i nawet chlapnięcia.

Ale pani na Akacjowej wie lepiej: "Panie ryby jest masa, zarybiliśmy okręg za 800tyś!" Szkoda że stawy karpiami..

Pozostaje jeb*ąć okręgiem Rzeszów i pojechać w Bieszczady ;)

Edytowane przez ryba7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak zrób ;)

 

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Speedy Gonzalez ściągnięty w 3 Rzucie kocham bolki :)

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

  • Lubię to 17

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również od dwóch lat rozwód z PZW Rzeszów - zresztą po co płacić za wody publiczne? Na karpie do stawów? Mnie takie wędkarstwo nie interesuje. Wody płynące powinny być w większości darmowe - jak widac PZW nie jest tu żadnym gwarantem. Ale poczekamy - może Wisłok No-Kill stanie sie perełką czego Wam i sobie życzę.

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś kilkanaście klenie na jednym z malutkich potoków w Rzeszowie, później przeniosłem się na Wisłok, co dziwne przynęty które były skuteczne kilka minut wcześniej nie działały w ogóle. Dopiero zmiana na smuzaki od @Piotrek10 której kupiłem na forum dały efekty. Na zdjęciu największą rybka dnia. Piotrek,  DZIĘKI! 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

  • Lubię to 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma za co🙂Ładna torpeda.Ja po ostatnim łososiu nabrałem ochoty na te rybki ale nie ma kiedy😟.

Ale przyznać muszę że o wiele łatwiej o bolki na Wisłoku niż na Wisłoce, bez porównania.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Apropos bolków z Wisłoka, to z dzisiejszego rapowania - parę 50taczków, i taki ok. 65 na deser. Nie olbrzymy, ale agresji i siły to im nie brakuje :)

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

  • Lubię to 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a z feederem/spławikiem ktoś już z sukcesami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Panowie widzę udaje się łowić ładne bolenie z Wisłoka a jak z nimi sytuacja na odcinku miejskim. Zaczęły już robić hałas? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Pod względem wędkarskim zaliczyłem dzisiaj feederową katastrofę - tylko jeden kleń i kilka krąpików, natomiast udało mi się przepędzić dwóch ukraińskich kłusowników - kłusol rzucając "gruntem"pod prąd w górę rzeki (miał w poważaniu dozwolone odległości łowienia i to, że zająłem stanowisko pierwszy) splatał mój zestaw - wytargałem z wody owo cudo techniki  - z dwoma ciężarkami, zakończone pięcioma haczykami... - oto ukraiński McZestaw:

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

 

 

Oczywiście nie dodzwoniłem się do PSR (zajęte, brak zasięgu ?) - natomiast motywująca okazała się zapowiedź, że zaraz zadzwonię na policję - jeszcze nigdy nie widziałem, aby ktoś tak szybko pakował sprzęt ;)

 

 

Edytowane przez Damian Ł.
  • Lubię to 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swołocz się na naszą ziemię zapuściła

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Damian, w którym miejscu oni tak kłusowali? oni tam mogą wrócić, pasuje to przyobserwować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Standard Ukraińców coraz więcej nie pierwsza taka akcja o której słyszę 😤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Łowiłem w Trzebownisku. Trzeba po prostu zagadywać każdego spotkanego z wędką człowieka - zwłaszcza, gdy siedzi w krzaczorach - jak słychać, że Szoszon, to od razu dzwonić na PSR lub policję - gdyby typ nie "przerzucił" i splatał mi zestawu, to łowiłbym obok kłusowników i nawet nie wiedział kto to jest.

Mam także alternatywną strategię, ale to nie temat na forum ;)

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.05.2018 o 09:06, Pawel79 napisał:

Hej Panowie widzę udaje się łowić ładne bolenie z Wisłoka a jak z nimi sytuacja na odcinku miejskim. Zaczęły już robić hałas? 

@Pawel79 mój był z miejskiego, generalnie kila już udało się złowić, ale rozmiarami nie powalały. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Komunikat

W dniu 25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r - RODO. Abyś mógł korzystać z portalu Podkarpacki Serwis Wędkarski potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz danych zapisanych w plikach cookies. Proszę o zapoznanie się z Polityką prywatności.