Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Myślę że Jasionka nie ucierpiała ... Oby... Podejżewam niski stan wody dwa dni temu i troszkę syfku z mleczarni.

Swoją drogą może to dobrze że puścili wodę ,może troszkę się natleni....

Woda jak do tej pory rosła w nocy, w dzień zawsze opadała ,myślicie że moje telefony spowodowały nagły wzrost poziomu 😋 mogłem jeszcze na policję zadzwonić...,. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widziałem płocie,lesczyki i kiełbie ,byłem tam raptem 10 min ,bo pojechałem bez telefonu😑 to płynęły cały czas ......ale żeby biało było to nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, krystian91 napisał:

koledzy gdzie się wybrać za kleniami na Wisłoku???

Chyba klenikami kolego:lol: może odcinek górski w Rudawce i wyżej, generalnie moim zdaniem zeżarte co większe  kluchy... ogólnie woda od zalewu w górę i w dół od Trzebowniska dzika ale zarośnięte brzegi i jedynie wodą jak masz portki po "cyce":) próbuj bo może się mylę..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko coś  tu dziwnego zauważyłem  ostatnimi laty te podtrucia ryb również  miały  miejsce dzień  góra  dwa po intensywniejszych opadach deszczu, to raczej nie przyducha ani mleczarnia ryby płynęły  zawsze już  dużo  wyżej  tego kanału. Nie wiem pewnie się  myle ale może  ktoś  jakiegoś  syfu sie pozbywa razem z deszczowką a kanałów  burzowych przed zapora nie brakuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Matew napisał:

Tylko coś  tu dziwnego zauważyłem  ostatnimi laty te podtrucia ryb również  miały  miejsce dzień  góra  dwa po intensywniejszych opadach deszczu, to raczej nie przyducha ani mleczarnia ryby płynęły  zawsze już  dużo  wyżej  tego kanału. Nie wiem pewnie się  myle ale może  ktoś  jakiegoś  syfu sie pozbywa razem z deszczowką a kanałów  burzowych przed zapora nie brakuje

Coś w tym może być...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś już płyną leszcze, brzanę widziałem ,klenie i karpia nawet trafiło .......nawet podniesienie wody nie pomogło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Jasionce też płyną(małe brzany, świnki, kiełbie, klenie), ale raczej nie zdychają(drobnica żeruje przy powierzchni wydaje się, że normalnie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

I opłać tu kartę wędkarską co chwilę jakieś padnięte ryby płynął Wisłokiem jeszcze parę takich lat i ryb wcale nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiem szczerze, że w tym roku widziałem poprawę rybostanu Wisłoka na "moim" odcinku, a wnikliwie obserwuję rzekę od kilkunastu lat, nawet zimą. No i cóż...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Tom90 napisał:

I opłać tu kartę wędkarską co chwilę jakieś padnięte ryby płynął Wisłokiem jeszcze parę takich lat i ryb wcale nie będzie.

 

Ale działacze będą, z odznaczeniami, zasłużeni, a jakże!

 

Po co komu ryby? No chyba, że karpie - tuczniki. Że śnięte, zatrute? Że chore? Wrzodzienica? Panie, usmażysz i nic nie czuć.

 

Ci sami, którzy od lat stoją z założonymi rękoma i patrzą na to, co się dzieje. Ci sami jeszcze kilka lat temu z tekstem "zajmiemy się tym". Teraz już nawet bez tekstu. Bezczelność przebiera wszelką miarę.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaobserwowałem śnięte ryby wczoraj - głównie kiełbie, brzanę, świnkę i (chyba) klenia - żadnej uklejki ani typowego drapieżnika - tak więc padały ryby żerujące/pływające przy dnie a nie w toni.

Trzeba dzwonić do:

Zarząd Zlewni w Krośnie

ul. Bieszczadzka 5

38-400 Krosno

tel.: +48 609 170 688

e-mail: [email protected] 

W rejestrze P*W jest numer tel. do Inspektoratu Ochrony Środowiska - ale pani "odesłała" mnie pod powyższy adres -  dzwoniłem do nierobów 2 razy - telefon był ciągle zajęty - może komuś innemu się uda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodzwoniłem się do tego krosna w pierwszy dzień!

Podali mi nr do Rzeszowa dodzwoniłem sie, a oni ręce umyli i zrzucili sprawę na Wioś ...... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sytuacja powtarza się od paru lat zaraz po większych deszczach około czerwca lipca, moim zdaniem to deszcz spłukuje chemie z pól uprawnych, ale to moja teoria, dzwonienie gdziekolwiek nic nie da, jedynym wyjściem jest po intensywnych deszczach zbieranie próbek wody i badanie ich w sanepidzie na własną rękę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda tylko że standardowa odpowiedź to zawsze "tzw. przyducha". Żadna organizacja nie chce znaleźć prawdziwej przyczyny i nikt się nie zainteresuje faktem że do zatruć dochodzi cyklicznie w tym samym miejscu. Ile było w tamtym roku? Dwa jeśli się nie mylę.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najwidoczniej nie jest to przypadek, że od kilku lat sytuacja się powtarza. My możemy tylko gdybać kto, jak, dlaczego. Skoro sytuacja jest cykliczna to pewne służby powinny się tym zająć, szkoda tylko że instytucje odpowiedzialne za stan naszych wód szybko umażają sprawy związane z zatruciem czy też rzeki czy masowowym zdychaniem ryb w kilku zbiornikach w naszym okręgu. Najwidoczniej ktoś ma bardzo szerokie plecy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, małyx napisał:

sytuacja powtarza się od paru lat zaraz po większych deszczach około czerwca lipca, moim zdaniem to deszcz spłukuje chemie z pól uprawnych, ale to moja teoria, dzwonienie gdziekolwiek nic nie da, jedynym wyjściem jest po intensywnych deszczach zbieranie próbek wody i badanie ich w sanepidzie na własną rękę

Mam podobne zdanie - opryski przeciwko stonce, oraz glifosaty - do tego deszcze, które wszystko spłukały i efekt mamy taki jak widać.

Z brzanami w tym roku będę sobie musiał odpuścić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro chemia spływa z pól wraz z deszczem to dlaczego tylko na tym odcinku rzeki. Dlaczego sytuacja nie ma miejsca wyżej i niżej? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy a w Trzebownisku płyną te zdechlaki ????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam tego odcinka Wisłoka ale jeśli to w okolicach Trzebowniska, to powyżej chyba jest oczyszczalnia ścieków, która to może korzystać z intensywnych opadów i na zwiększonym poziomie i nurcie rzeki pozbywać się nie całkiem oczyszczonych ścieków, oszczędność dla oczyszczalni a nurt wszystko szybko zabierze, ale to też domysły

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tam cały czas płyną "nie całkiem oczyszczone ścieki" ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie a takie pytanie z innej beczki... jakieś zawody spiningowe są jeszcze organizowane???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Komunikat

W dniu 25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r - RODO. Abyś mógł korzystać z portalu Podkarpacki Serwis Wędkarski potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz danych zapisanych w plikach cookies. Proszę o zapoznanie się z Polityką prywatności.