Jump to content

Recommended Posts

16 czerwiec mistrzostwa spinningowe koła nr.13 Boguchwała  

Share this post


Link to post
Share on other sites

kleń Wisłoka... szkoda że lista już zamknięta... da rade się  jeszcze jakoś zapisać??

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biorąc brata nad wodę wspomina ujście kanału poniżej mostu lwowskiego, leszcze dorównujące tym fantazyjnym brzany łowione bez jakiej kolwiek finezji, a ryby którymi się zachwycamy były chwastem.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

A straż wędkarska dlaczego nie interweniuje mają to gdzieś tylko hajs się dla nich liczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Tom90 napisał:

A straż wędkarska dlaczego nie interweniuje mają to gdzieś tylko hajs się dla nich liczy.

Yyy... :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj z samego rana do około 13. Zrobiliśmy około 5 km rzeki. Brań jak na lekarstwo. Chociaż pomimo że żar lał się nie miłosiernie z nieba to coś tam rybę było widać. Królował boleń-lecz był obojętny na jakąkolwiek przynętę. Interesowała go tylko żywa ryba. Gdzie niegdzie okoń pogonił drobnicę. Więc dzień nad wisłokiem zakończył się wynikiem dwóch pięknych okoni u kolegi i obciną pięknego zębatego u mnie. Czyli łącznie 3 brania. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No trochę demotywujące szczególnie jak się jedzie około 100 km w jedną stronę. Ale nie zawsze jest niedziela, ciągłe łapanie ryb też by się znudziło gdyby było to łatwe. Choć i ciągle nic nie łapanie też nie buduje. Nie ma co rezygnować. Chcesz spinning zamienić na muchę? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie fieder, metoda i karpie, już robi rekonesans w temacie Lipie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehehe w sumie patrząc na zarybienia z ostatnich lat robione przez okręgi PZW to chyba jedyny słuszny kierunek. Ale korzystając że temat Wisłoka ruszył to może ktoś wie co się dzieje z kleniami z Wisłoka? Byłem już tyle razy na nim i nawet małego nie udało się dostrzec a co mówić złapać. Ciekawi mnie temat bo z tego co kiedyś słyszałem to nawet zawody są organizowane pt kleń Wisłoka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klen jeszcze sie ostal (mowie o takich do 45cm bo tylko taki lapie) ale trzeba znalezc sie z odpowiednia przyneta w odpowiednim miejscu i sezonie. Wiele razy zmiana przynety spowodowala "cudowne" pojawienie sie klenia :) To takie moje 3 grosze w temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kleń wisłoka ale po opowiadaniach słyszałem że dużo ryb raczej nie pada na zawodach. Chyba ze przywiezione ze sobą :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites

wydaje mi się że coś jeszcze jest klenia w Wisłku... w ładne słoneczne dni można zaobserwować ładne ryby przy powieszchni... a brzane gdzieś ktoś ostatnio złapał??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie też na to liczyłem że chociaż zaobserwuje ryby stojące pod powierzchnią a tu nic.... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Wisłoku to i spokojnie 50+ klenie pływają(złowiłem zmierzyłem), ale to trudny temat :-) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet bym powiedział że arcytrudny temat. Nie wiem jak poniżej zalewu rzeszowskiego jest z ryba. Bo wszystkie moje wyprawy były na odcinku od Boguchwały do strzyzowa. Więc w temacie jestem zielony. Wyrażalem tylko swoje spostrzeżenia jakie w ciągu kilku wypadów zaobserwowałem. Nie zaprzeczam że łowione są ryby 50 plus. Napewno na forum są specjaliści od tego tematu. Ja napewno do nich nie należę. Tym bardziej też nie mam się czym za bardzo chwalić bo mój PB jeśli chodzi o klenia to 41 cm. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę faktów z podobnej imprezy o tematyce klenia. 

 

Kleń Wkry 2018 - statystyka:

Liczba zawodników:197

Złowionych kleni:10

Złowionych jazi:3

Złowionych okoni:68

Łączna liczba ryb:81

Najdłuższa ryba:51,5 (kleń)

 

Jak widać na prawie 200 chłopa padło tylko 10 kleni. Więc chyba nie ma co narzekać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poniżej zapory trzeba takie klenie namierzyć a później zabawa w podchody. O ile czterdziestak trafia się dość często to 50+ stanowi wyzwanie, nie ma ich dużo, ale są i to sztuki grubo ponad 50. Trzeba szukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukając wczoraj nowej miejscówki na Wisłoku wysokość Jasionka -Nowa Wieś, napotkałem się na tragedie po zakrętach masa pięknych leszczy i boleni zdechłych sobie gnije, istne cmentarzysko ryb, szok że nic nikt z tym nie robi. Dość że trują  to jeszcze po sobie nie posprzątają. Muszą być dobre łapówki że co rok taka sama sytuacja i nikt nie reaguje.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, krystian91 napisał:

też jeżdżę na Wisłok powyżej zapory i klenia 40+ jest trudno złapać...

Zapraszamy do Trzebowniska i okolic, pełno kleni 40+ sobie zdechłych leży do wyporu do koloru.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy