Jump to content

Recommended Posts

O nie od czwartku znowu deszcze..... 

Piernicze kupuje sieci przynajmniej nałapie full......a jakie foty będę miał... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj byłem parę godzin powyżej Rzeszowa z bolonkom, jedno branie i kleń taki 25cm tylko, woda taka jakoś mało żywa, jeszcze trzeba poczekać, Plus że trawy jeszcze nie urosły i można fajne miejscówki wyczaic, co latem graniczyło by z cudem przejść przez dżunglę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 9.04.2019 o 01:05, raftik napisał:

O nie od czwartku znowu deszcze..... 

Piernicze kupuje sieci przynajmniej nałapie full......a jakie foty będę miał... 

Kup sobie lepiej fajny spining.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co ty przecież śniętych na spina nie złapie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie złapiesz też nic jak nasze rzeki będą miały wody po kolana i zakwitną przy pierwszych upałach.

Zimą śniegu na lekarstwo, wiosną podobnie z deszczem. Wody już są niskie, jak na tą porę roku, a tu jeszcze wiele gatunków w trakcie tarła lub przed.

Myślę, że powinniśmy skakać z radości, jeśli od czasu do czasu popada, bo na dobrą aktywność ryb i pełnię wędkarskiego sezonu trzeba jeszcze poczekać.

Niech ryby się rozmnażają i łapią oddech po zimie i tarle. Cierpliwości :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego poczytaj trochę temat Wisłok ....może zauważysz że po deszczach ten odcinek Wisłoka okryty jest tajemniczą przyduchą....  Skakał z radości to ja będę jak złapią tych sk......... co trują ten kawałek rzeki..:beer:

Do zobaczenia nad wodą :beer:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I będziesz mnie teraz, koło nosa, w górach sznurem machał :-) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, raftik napisał:

Kolego poczytaj trochę temat Wisłok ....może zauważysz że po deszczach ten odcinek Wisłoka okryty jest tajemniczą przyduchą....  Skakał z radości to ja będę jak złapią tych sk......... co trują ten kawałek rzeki..:beer:

Do zobaczenia nad wodą :beer:

 

Rozumiem Kolego Twoją irytację na zatrucia (śledzę temat Wisłoka) i też mam nadzieję, że w końcu ktoś się za to weźmie. Niestety, jak nie wiadomo o co chodzi... to chodzi o pieniądze.

Nie zmienia to faktu, że rybom na wiosnę potrzebna jest większa woda.

Do zobaczenia nad wodą :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przypadku innych rzek większa woda to czynnik zbawienny, tak o tyle jeśli chodzi o Wisłok to tylko  śnietę ryby poniżej Rzeszowa. WIOŚ ewidentnie od kilku lat kogoś kryje tłumacząc za każdym razem, że to przyducha. PZW chyba też zna sprawę bo zawsze siedzi cicho 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy z nas ma swój ulubiony styl łowienia, czy to spining, feder czy typowa karpiówka. Ja w sumie do tej pory uwielbiałem łowić klenie typowo na smużaki :) Ale ostatnio przypadkiem trafiłem na Youtube na filmy z łowienia tych pięknych ryb na chleb, z powieżchni :) długo się nie zastanawiałem ;) miałem tylko godzinkę wolnego, ale szybko przezbroiłem swój spining na lekki spławik 2g z jedą małą śruciną która miała go pionizować, odstęp ok 1m od haczyka na którym wisiał duży kawałek chleba. Całość od wody, i niech płynie w kieurnku przelewów i wstecznego prądu.

Po około 20 minutach pierwsze efekty, niestety nie na mój chlebek, ale na "zwiadowców" których wysłałem, żeby sprawdzić czy wiatr nie będzie przeszkadzał w łowieniu z powieżchni. Po kolejnych minutach widzę fale, typową dla kleni, uderzenie ogonem, poprawka i chlebka nie ma. Chwila oczekiwania, czy złapał z haczykiem czy jednak zerwał chlebek, niestety nic się nie zmieniło. No nic, od nowa, teraz nieco niżej, za przelewem, w miejscu, gdzie silny prąd przechodzi w wsteczny. Kilka minut oczekiwania i pierwsze uderzenie w chleb, poprawka i chlebek znika. sekunda oczekiwania, splawik zachowuje się dziwnie, zacięcie, siedzi! 

Szkoda, że miałem tak mało czasu, bo to na prawdę emocjonująca i widowiskowa metoda. Nigdy bym się nie spodziewał, że w tak prosty sposób można mieć takie wyniki :) dla zainteresowanych polecam ten profil na Youtubie.

 

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

@kicek

To stara wakacyjna metoda łowienia kleni, którą praktykowalem na Sanie i Wisłoku. Polecam Ci zamiast spiningu użyć bolonki bo często dopiero wypuszczenie przynęty na 50+ metrów pozwala dobrać się do tych ostrożnych ryb :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Mr. R napisał:

@kicek

To stara wakacyjna metoda łowienia kleni, którą praktykowalem na Sanie i Wisłoku. Polecam Ci zamiast spiningu użyć bolonki bo często dopiero wypuszczenie przynęty na 50+ metrów pozwala dobrać się do tych ostrożnych ryb :)


Już kupiłem, do tego kupiłem też kołowrotek typu centerpin, ale musiałem oddać na gwarancję ;) stąd taka wędka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym centerpinem to podziwiam - zwiniecie kilku kilometrów w ciągu popołudnia będzie na pewno wyzwaniem tak fizycznie jak czasowo. 

Ja łowię kolowrotkiem matchowym z pływającą żyłką 0,20mm i 2 metrowym przyponem 0,16mm. Na koniec zestawu lekki druciany hak w rozmiarze 4 i spławik o grubej antence montowany na żyłce głównej. 

Taki zestaw dał mi wiele kleni, moje PB z Sanu to 55cm, a z Wisłoka 55,5cm :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy