Jump to content

Wisłok


Dzienciol
 Share

Recommended Posts

W dniu 7.10.2021 o 12:46, Bobsoon89 napisał:

Jeśli chodzi o Markuszową to jakiegoś klenia powinno się udać złowić, problemem są kajaki i ryba może różnie żerować. O tej porze roku i w środku tygodnia może już będzie mniej kajaków

Dzięki za info, nie przypuszczałęm, że tak często tam kajaki śmigają. Ale tak czy inaczej próby łowienia tam podejmę na wiosnę. Zależy  mi na dobrym dostępie do wody z uwagi na dzieci poprostu.

Link to comment
Share on other sites

Ja dziś niestety za późno bo koniec sezonu... odkryłem dwa ciekawe miejsca. Spokojna woda spróbuje je jeszcze w tym roku przetestować małe rybki się tam co chwilę spławiają i do tego jakiś drapieznik też chodził :)

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem co ostatnimi jest nie tak z ta Rzeka jezeli chodzi o „rzeszowski” odcinek. Totalnie zero brań od przeszlo dwoch miesięcy - probowalem woblerami, gumami, obrotowkami wahadłowkami i totalnie zero reakcji w oblawianiu wszystkich głębokości tej rzeki od kortów tenisowych na kwiatkowskiego az po most załęski.

Z tego co rozmawiam z wędkarzami kazdy ma „to samo” czyli calkowity brak bran spędzając na woda długie godziny.

 

Jedni mowia ze sumy wszystko wytłukly, drudzy kormorany, a jeszcze inni zwalają na „dziwna pogode” 

W akcie desperacji i „wędkarskiej depresji” chcialbym sie poradzić obecnych tu forumowiczów gdzie udać sie ze spinningiem w okolicach Rzeszowa tak zeby poczuć na holu chodziazby klenia, okonka lub malego pistolecika - na prawde kazda rybka by mnie cieszyla

Moze byc nawet komercja :(

 

Z gory dzieki za podpowiedzi

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj byłem ze spinngiem na odcinku Wisłoka od  końca ścieżki rowerowej do oczyszczalni wody w Boguchwale..... wahadłówki,wirówki,twistery .Trzy godziny i z

4 godziny temu, biaukoo napisał:

Nie wiem co ostatnimi jest nie tak z ta Rzeka jezeli chodzi o „rzeszowski” odcinek. Totalnie zero brań od przeszlo dwoch miesięcy - probowalem woblerami, gumami, obrotowkami wahadłowkami i totalnie zero reakcji w oblawianiu wszystkich głębokości tej rzeki od kortów tenisowych na kwiatkowskiego az po most załęski.

Z tego co rozmawiam z wędkarzami kazdy ma „to samo” czyli calkowity brak bran spędzając na woda długie godziny.

 

Jedni mowia ze sumy wszystko wytłukly, drudzy kormorany, a jeszcze inni zwalają na „dziwna pogode” 

W akcie desperacji i „wędkarskiej depresji” chcialbym sie poradzić obecnych tu forumowiczów gdzie udać sie ze spinningiem w okolicach Rzeszowa tak zeby poczuć na holu chodziazby klenia, okonka lub malego pistolecika - na prawde kazda rybka by mnie cieszyla

Moze byc nawet komercja :(

 

Z gory dzieki za podpowiedzi

ero kontaktu z rybą.

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, biaukoo napisał:

Nie wiem co ostatnimi jest nie tak z ta Rzeka jezeli chodzi o „rzeszowski” odcinek. Totalnie zero brań od przeszlo dwoch miesięcy - probowalem woblerami, gumami, obrotowkami wahadłowkami i totalnie zero reakcji w oblawianiu wszystkich głębokości tej rzeki od kortów tenisowych na kwiatkowskiego az po most załęski.

Z tego co rozmawiam z wędkarzami kazdy ma „to samo” czyli calkowity brak bran spędzając na woda długie godziny.

 

Jedni mowia ze sumy wszystko wytłukly, drudzy kormorany, a jeszcze inni zwalają na „dziwna pogode” 

W akcie desperacji i „wędkarskiej depresji” chcialbym sie poradzić obecnych tu forumowiczów gdzie udać sie ze spinningiem w okolicach Rzeszowa tak zeby poczuć na holu chodziazby klenia, okonka lub malego pistolecika - na prawde kazda rybka by mnie cieszyla

Moze byc nawet komercja :(

 

Z gory dzieki za podpowiedzi

Z Pzw Rzeszów mam przyjemność od ubiegłego roku. Tamten sezon miałem naprawdę sporo przymiarek do Wisłoka w poszukiwaniu szczupaka - głównie poniżej Rzeszowa. Jak zniechęciłem się trochę do samego Wisłoka, to uderzyłem na zalew Rzeszów. Efekty od ubiegłego roku? 5 boleni, 3 szczupaki. Co śmieszniejsze, ten wynik zrobiłem maksymalnie na trzech wyjściach - reszta właściwie na zero. Nie mogę też powiedzieć, że poznałem rzekę i jest w niej słabo, bo moje wypady, to było głównie 2-3h po pracy, ale trochę wydeptałem. W tym roku meczę Lipie - do tej pory 1 x szczupak i 1 x sandacz. Obydwa ledwo co wymiar. 

 

Jeśli ktoś ma jakieś namiary na szczupaka w Pzw Rzeszów, to proszę o info :D

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, andgron napisał:

Wczoraj byłem ze spinngiem na odcinku Wisłoka od  końca ścieżki rowerowej do oczyszczalni wody w Boguchwale..... wahadłówki,wirówki,twistery .Trzy godziny i z

ero kontaktu z rybą.

Może popełniamy błąd, że idziemy na łatwiznę i próbujemy w popularnych, łatwo dostępnych i w miarę często odwiedzanych przez wędkarzy miejscach. Co myślisz? 

Link to comment
Share on other sites



Tak @doloredragon666 ludzie idą na łatwiznę .

Szczupak a zwłaszcza ten duży to ryba , anty-schematyczna. Sandacza w rzece namierzysz , suma też , bolenia też, z dużym okoniem podobnie jak z duzym  sczupakiem. A ten zębaty obwieś , zwłaszcza ten duży  , zawsze kiedy nie chcesz go złowić , albo szukasz okonia to wtedy on się pojawia nie wiadomo skąd.  Szczupak to ryba , która zaskoczyła mnie najwięcej razy. Uważam, że rzeka jest dobrym miejscem połowu ale tylko od jesieni. W maju wisłok nie jest nagrzany , woda jest wciąż zimna . Uważam, że w rzece szczupaka należy łowić jak najtaniej się da, bo wyrwiemy masę przynęt, żadne jerki , castingi. Tanie gumy i wahadła , gumy od 12 do 16 cm , np relax kopyto 6 L jest tanie, ion claw belly boy 15 cm ten stary model , tez jes tani. Alga i gnom z wymienionymi kotwicami i dodanym kretlikiem . 

Szczupaki te małe i średnie ,lubią spowolnienia nurtu i wypłycenia. I tam 95 % wędkarzy ich szuka natomiast te potężne mamuchy lubią rynny , nie rzadko samo koryto, podobno lubią ustawiać się też za rafami i warkoczem. Szczupak w rzece to przedewszystkim czas. Aby obłowić jak największy odcinek i obłowić całe koryto. I nie jigujemy jak łowimy szczupaka, szczupak widzi na boki do przodu i do góry i ma mocniejszą linię boczną niż sandacz. Jigowanie powoduje, że przynęta gaśnie na moment i nie emituje takiej fali hydroakustycznej. Jak byłem w niemczech , to tamtejsi wędkarze mi mówili, że co ty sandacza chcesz złowić, nawet w toni łowi się szczupaka prowadząc przynęte na dorożkę. Na szczupak lepiej działa dorożka i prowadzenie mu przynęty nad głową. No i oczywiście ciśnienie musi rosnąć.


Polecam te materiały, na poczatek mi troche pomogły.

https://www.wedkarz.pl/article/2297/duze-szczupaki-z-rzeki

https://wiadomosciwedkarskie.com.pl/artykul/anatomia-rzeki--rzeka/652810

 

https://pikecaster.com/river-pike-fishing-best-tips/

Edited by MarcinV
Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, MarcinV napisał:



Tak @doloredragon666 ludzie idą na łatwiznę .

Szczupak a zwłaszcza ten duży to ryba , anty-schematyczna. Sandacza w rzece namierzysz , suma też , bolenia też, z dużym okoniem podobnie jak z duzym  sczupakiem. A ten zębaty obwieś , zwłaszcza ten duży  , zawsze kiedy nie chcesz go złowić , albo szukasz okonia to wtedy on się pojawia nie wiadomo skąd.  Szczupak to ryba , która zaskoczyła mnie najwięcej razy. Uważam, że rzeka jest dobrym miejscem połowu ale tylko od jesieni. W maju wisłok nie jest nagrzany , woda jest wciąż zimna . Uważam, że w rzece szczupaka należy łowić jak najtaniej się da, bo wyrwiemy masę przynęt, żadne jerki , castingi. Tanie gumy i wahadła , gumy od 12 do 16 cm , np relax kopyto 6 L jest tanie, ion claw belly boy 15 cm ten stary model , tez jes tani. Alga i gnom z wymienionymi kotwicami i dodanym kretlikiem . 

Szczupaki te małe i średnie ,lubią spowolnienia nurtu i wypłycenia. I tam 95 % wędkarzy ich szuka natomiast te potężne mamuchy lubią rynny , nie rzadko samo koryto, podobno lubią ustawiać się też za rafami i warkoczem. Szczupak w rzece to przedewszystkim czas. Aby obłowić jak największy odcinek i obłowić całe koryto. I nie jigujemy jak łowimy szczupaka, szczupak widzi na boki do przodu i do góry i ma mocniejszą linię boczną niż sandacz. Jigowanie powoduje, że przynęta gaśnie na moment i nie emituje takiej fali hydroakustycznej. Jak byłem w niemczech , to tamtejsi wędkarze mi mówili, że co ty sandacza chcesz złowić, nawet w toni łowi się szczupaka prowadząc przynęte na dorożkę. Na szczupak lepiej działa dorożka i prowadzenie mu przynęty nad głową. No i oczywiście ciśnienie musi rosnąć.


Polecam te materiały, na poczatek mi troche pomogły.

https://www.wedkarz.pl/article/2297/duze-szczupaki-z-rzeki

https://wiadomosciwedkarskie.com.pl/artykul/anatomia-rzeki--rzeka/652810

 

https://pikecaster.com/river-pike-fishing-best-ti

 

 

Z takimi tematami jestem zaznajomiony - bardziej chodzi mi o to, ze ryba jest totalnie nieaktywna, woda w ogole sie nie „gotuje”. Tak jakby ktos wytruł wszystkie żyjące w nim ryby. Na tyle wyjsc, prz€p!€td0l0nych kilometrów i sposobów oblwiania miejscówek. Wpadło ryb, ktore mozna zliczyć na palcach jednej ręki.

totalnie nie rozumiem tego co w tym roku dzieje sie na wodach. Rok temu rzucając blacha wpadały jakeis okonki, szczupaki, na gume z podbicia dało rade znalezc sandacza - teraz to wszystko jakby zniknęło.

Chce sie poradzić kogos czy jest to zjawisko obejmujące tylko czesc rzeki „miastowej” czy w jakis miejscowościach  pare kilometrów od Rzeszowa sprawa prezentuje sie identyczne?

 

Lipie tez „katowałem” tak samo jak i żwirownię - raz na tydzien wjedzie jakis pistolecik

 
normalnie depresja - czasami mam ochote schować wedki do piwnicy……


edit. 
teorie zna większość ludzi a praktyka jest taka ze 90% ludzi łowiących nad wislokiem jest sflustrowana tegorocznymi braniami

Edited by biaukoo
Link to comment
Share on other sites

50 minut temu, MarcinV napisał:



Tak @doloredragon666 ludzie idą na łatwiznę .

Szczupak a zwłaszcza ten duży to ryba , anty-schematyczna. Sandacza w rzece namierzysz , suma też , bolenia też, z dużym okoniem podobnie jak z duzym  sczupakiem. A ten zębaty obwieś , zwłaszcza ten duży  , zawsze kiedy nie chcesz go złowić , albo szukasz okonia to wtedy on się pojawia nie wiadomo skąd.  Szczupak to ryba , która zaskoczyła mnie najwięcej razy. Uważam, że rzeka jest dobrym miejscem połowu ale tylko od jesieni. W maju wisłok nie jest nagrzany , woda jest wciąż zimna . Uważam, że w rzece szczupaka należy łowić jak najtaniej się da, bo wyrwiemy masę przynęt, żadne jerki , castingi. Tanie gumy i wahadła , gumy od 12 do 16 cm , np relax kopyto 6 L jest tanie, ion claw belly boy 15 cm ten stary model , tez jes tani. Alga i gnom z wymienionymi kotwicami i dodanym kretlikiem . 

Szczupaki te małe i średnie ,lubią spowolnienia nurtu i wypłycenia. I tam 95 % wędkarzy ich szuka natomiast te potężne mamuchy lubią rynny , nie rzadko samo koryto, podobno lubią ustawiać się też za rafami i warkoczem. Szczupak w rzece to przedewszystkim czas. Aby obłowić jak największy odcinek i obłowić całe koryto. I nie jigujemy jak łowimy szczupaka, szczupak widzi na boki do przodu i do góry i ma mocniejszą linię boczną niż sandacz. Jigowanie powoduje, że przynęta gaśnie na moment i nie emituje takiej fali hydroakustycznej. Jak byłem w niemczech , to tamtejsi wędkarze mi mówili, że co ty sandacza chcesz złowić, nawet w toni łowi się szczupaka prowadząc przynęte na dorożkę. Na szczupak lepiej działa dorożka i prowadzenie mu przynęty nad głową. No i oczywiście ciśnienie musi rosnąć.


Polecam te materiały, na poczatek mi troche pomogły.

https://www.wedkarz.pl/article/2297/duze-szczupaki-z-rzeki

https://wiadomosciwedkarskie.com.pl/artykul/anatomia-rzeki--rzeka/652810

 

https://pikecaster.com/river-pike-fishing-best-tips/

Konkret wpis! Dzięki za uporządkowanie wiedzy o rzecznym poszukiwaniu szczupaka. 

Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, biaukoo napisał:

Nie wiem co ostatnimi jest nie tak z ta Rzeka jezeli chodzi o „rzeszowski” odcinek. Totalnie zero brań od przeszlo dwoch miesięcy - probowalem woblerami, gumami, obrotowkami wahadłowkami i totalnie zero reakcji w oblawianiu wszystkich głębokości tej rzeki od kortów tenisowych na kwiatkowskiego az po most załęski.

Z tego co rozmawiam z wędkarzami kazdy ma „to samo” czyli calkowity brak bran spędzając na woda długie godziny.

 

Jedni mowia ze sumy wszystko wytłukly, drudzy kormorany, a jeszcze inni zwalają na „dziwna pogode” 

W akcie desperacji i „wędkarskiej depresji” chcialbym sie poradzić obecnych tu forumowiczów gdzie udać sie ze spinningiem w okolicach Rzeszowa tak zeby poczuć na holu chodziazby klenia, okonka lub malego pistolecika - na prawde kazda rybka by mnie cieszyla

Moze byc nawet komercja :(

 

Z gory dzieki za podpowiedzi

Jeśli chcesz zaspokoić się komercją, to bezproblemowy wjazd dla spiningistów masz na Ranczo nad jeziorkiem (te mniejsze stawy) i na pewno Leśna Przystań Ocieka (jeden staw dedykowany tylko pod spining). Trochę dalej, ale jak dla mnie najlepsze miejsce, bo najbliżej mu do 'natury', to Stary San Hurko. 

Link to comment
Share on other sites

Duży szczupak z rzeki to temat trudny, rudniejszy od Sandacza, Bolka i Suma. I widać to jak na dłoni, wszystkie firmy youtuberów znanych i mniej znanych na temat łowienia szczupaków zawsze dotyczą akwenów z wodą stojąca albo przynajmniej  90%. Poradniki gazetowe też dotyczą wody stojącej. Ta ryba jest rybą jeziorową, w rzece łowi się je zdecydowanie trudniej. Zwłaszcza duże sztuki. Nie ma się co oszukiwać.

Link to comment
Share on other sites

Nie jest tak zle nad tym miejskim . Chwilkę porzucalem i parę okoni i kleni wpadlo. Jak wygospodaruje trochę czasu to i się za te szczupaki wezmę. Ale z nimi na Wisłoku to jest tak, ze jak się szuka konkretu to może jeden wpadnie.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, mike napisał:

@MarcinV tak, jak piszesz dla mnie kluczowe jest prowadzenie przynęty ☺️

Czuję ironię   ... hehe , ale kiedyś rozmawiałem z wędkarzem z okolic Łańcuta(wprawdzie  nie z Rzeszowa) stary dziadek, spotkaliśmy się na wisłoku w okolicach czarnej, ja ze spinningiem on na grunt nie wiem jaki to wędkarz czy dobry, czy zły. Ale mówił, mi tak Panie na Wisłoku to ja największego szczupaka wyholowałem na 96 cm na żywca , w latach 80 -tych, tu już nie ma szczupaka same malutkie . Jak się popyta starszych wędkarzy , to ryby było więcej to prawda, ale o okazy w Wisłoku wcale takie nie pływały, ktoś mi opowiadał o Sumie z Sanu co podobno nie mieścieł się na konnym wozie(ale to raczej bajki). Ale jak dobrze popytałem, starszych i tych z koła , to ryb było więcej w Wisłoku , ale o metrówach to żadko mówił , ktoś, jak już to o okazach brzany, klenia . Sandacz to też , raczej kiepski temat.

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, MarcinV napisał:



Tak @doloredragon666 ludzie idą na łatwiznę .

Szczupak a zwłaszcza ten duży to ryba , anty-schematyczna. Sandacza w rzece namierzysz , suma też , bolenia też, z dużym okoniem podobnie jak z duzym  sczupakiem. A ten zębaty obwieś , zwłaszcza ten duży  , zawsze kiedy nie chcesz go złowić , albo szukasz okonia to wtedy on się pojawia nie wiadomo skąd.  Szczupak to ryba , która zaskoczyła mnie najwięcej razy. Uważam, że rzeka jest dobrym miejscem połowu ale tylko od jesieni. W maju wisłok nie jest nagrzany , woda jest wciąż zimna . Uważam, że w rzece szczupaka należy łowić jak najtaniej się da, bo wyrwiemy masę przynęt, żadne jerki , castingi. Tanie gumy i wahadła , gumy od 12 do 16 cm , np relax kopyto 6 L jest tanie, ion claw belly boy 15 cm ten stary model , tez jes tani. Alga i gnom z wymienionymi kotwicami i dodanym kretlikiem . 

Szczupaki te małe i średnie ,lubią spowolnienia nurtu i wypłycenia. I tam 95 % wędkarzy ich szuka natomiast te potężne mamuchy lubią rynny , nie rzadko samo koryto, podobno lubią ustawiać się też za rafami i warkoczem. Szczupak w rzece to przedewszystkim czas. Aby obłowić jak największy odcinek i obłowić całe koryto. I nie jigujemy jak łowimy szczupaka, szczupak widzi na boki do przodu i do góry i ma mocniejszą linię boczną niż sandacz. Jigowanie powoduje, że przynęta gaśnie na moment i nie emituje takiej fali hydroakustycznej. Jak byłem w niemczech , to tamtejsi wędkarze mi mówili, że co ty sandacza chcesz złowić, nawet w toni łowi się szczupaka prowadząc przynęte na dorożkę. Na szczupak lepiej działa dorożka i prowadzenie mu przynęty nad głową. No i oczywiście ciśnienie musi rosnąć.


Polecam te materiały, na poczatek mi troche pomogły.

https://www.wedkarz.pl/article/2297/duze-szczupaki-z-rzeki

https://wiadomosciwedkarskie.com.pl/artykul/anatomia-rzeki--rzeka/652810

 

https://pikecaster.com/river-pike-fishing-best-tips/

Co masz na myśli pisząc "na dorożkę"? 

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, MarcinV napisał:

Czuję ironię   ... hehe , ale kiedyś rozmawiałem z wędkarzem z okolic Łańcuta(wprawdzie  nie z Rzeszowa) stary dziadek, spotkaliśmy się na wisłoku w okolicach czarnej, ja ze spinningiem on na grunt nie wiem jaki to wędkarz czy dobry, czy zły. Ale mówił, mi tak Panie na Wisłoku to ja największego szczupaka wyholowałem na 96 cm na żywca , w latach 80 -tych, tu już nie ma szczupaka same malutkie . Jak się popyta starszych wędkarzy , to ryby było więcej to prawda, ale o okazy w Wisłoku wcale takie nie pływały, ktoś mi opowiadał o Sumie z Sanu co podobno nie mieścieł się na konnym wozie(ale to raczej bajki). Ale jak dobrze popytałem, starszych i tych z koła , to ryb było więcej w Wisłoku , ale o metrówach to żadko mówił , ktoś, jak już to o okazach brzany, klenia . Sandacz to też , raczej kiepski temat.

nie, nie serio bez ironiii

Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.10.2021 o 07:59, doloredragon666 napisał:

Może popełniamy błąd, że idziemy na łatwiznę i próbujemy w popularnych, łatwo dostępnych i w miarę często odwiedzanych przez wędkarzy miejscach. Co myślisz? 

Myslę,że masz rację,lenistwo i wędkarstwo nie idą z sobą w parze .Pozdrawiam (poprawię się) .

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy