Jump to content
Oktawian

Górny San - od źródła do m. Przemyśl

Recommended Posts

Jutro ruszam z Kumplami w Bieszczady, dokładnie na San w okolicach Leska.

Zaczynam muchowy sezon :). Relację w postaci fotek i opisu przygody przedstawię po powrocie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

San w Bieszczadach jest piękny, ale niestety z rybą było podobnie jak na zlocie w Chodaczowie. Mimo to uważam wypad za udany :)

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oto obiecana foto-relacja z Sanu w Bieszczadach.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczorajszy dzień wraz z kumplami Zbyszkiem i Andrzejem spędziłem w Bieszczadach. Naszym celem oczywiście był górny San, a co za tym idzie Lipienie i Potokowce. Gdy dotarliśmy na miejsce zaczął padać deszcz i wzmógł się wiatr, po obserwacji wody stwierdziliśmy że ryba nie żeruje. Nie robiąc sobie wielkich nadziei, zaczęliśmy montować muchówki i do ataku. Potem było po prostu pięknie ;D. Z początku łowiłem na nimfę, potem ryba zaczęła zbierać, więc przerzuciłem się na suchara. Złowiłem około 60 ryb, koledzy podobnie. Może nie były to wielkie sztuki (od około 20 do około 35cm), ale na delikatny muchowy zestaw 30 centymetrowy Lipień to po prostu poezja.

Pozdrawiam Wszystkich Oktawian

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiejszy dzień spędziłem z muchówką w dłoni biczując bieszczadzki San. Klimat wspaniały, choć ryby nie za bardzo chciały współpracować. Złowiłem około 15 pstrągów i 10 lipieni, największe rybki miały około 35cm. ;D

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluje. Trzymacie poziom za całe forum. Interesuje mnie pora złowienia tych sandaczy jak i głębokość prowadzenia przynęt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj z Dzięciołem rozpoczęliśmy sezon na Sanie koło Leska. Początki były ciężkie, ale kilka rybek złowiliśmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żadna tajemnica- sklecę coś na stronę główną na czasie. Oczywiści główna zdobycz to pstrągi w małym rozmiarze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj ponownie odwiedziłem San w okolicy Leska. Pogoda piękna, cieplutko, zero wiatru, żyć nie umierać. Jednak awaria autka spowodowała krótszy pobyt niż planowaliśmy z kumplem. Łowiliśmy od 13 do 15.30 i kilka kropków udało się złowić, lecz prawie wszystkie w okolicy 25cm. Miałem na kiju ładnego byczka, ale coś mu nie spasowało seledynowe kopytko i je wypluł. Nawet się mu nie dziwie. Na całym odcinku Sanu ani jednego wędkarza co bardzo mnie zdziwiło, bo pogada na prawde była piękna.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzis od ósmej we trójkę biczowaliśmy wodę w Postołowie. Żadnych rybek nie złowiliśmy, nawet nikt nie zanotował puknięcia. Około południa podczas kontroli strażnicy przestrzegali nas przed wchodzeniem do wody. " Ruszyły lody z Choczewki" mówili. Po pół godzinie pojawiły sie pierwsze małe kry, a kwadrans później nie było już możliwości łowienia. Wędkarze z Łańcuta, którzy przyjechali z Leska mówili że tam San to jedna wielka kra. Nawet nie mieli szans oddać kilku rzutów.

Pierwszy wyjazd na San zaliczyłem do udanych. Ten dzisiejszy juz niekoniecznie, ale ktoś niedawno napisał "Nie tylko sukcesy".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypadzik uważam za fajny chociaz nie złowilismy nic ale poznalismy przynajmniej odcinki gdzie łowią miejscowi:)Woda trochę troncona i płytkawo do tego ta kra nas wygoniła.Nastepnym razem pewnie Lesko jak woda sie uspokoi i opadnie.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj korzystając z okazji że musiałem jechać wczesnym rankiem do Baligrodu w sprawach służbowych postanowiłem wziąć ze sobą wędkę i rozpocząć sezon. Sprawy służbowe załatwiłem bardzo szybko i o 8.00 byłem już nad wodą w miejscowości Łączki. Woda w Sanie jak na panujące dzień wcześniej warunki pogodowe nie była najgorsza lekko zmącona a poziom wody pozwalał na brodzenie. Jedyną przeszkodą był dość silny wiatr a chwilami nawet porywisty. Po dwóch godzinach biczowania wody nie zanotowałem nawet puknięcia a nasilający się wiatr zniechęcił mnie do dalszego łowienia. Wracając do domu na odcinku Łączki –Postołów nie zobaczyłem ani jednego wędkarza . Tak czy siak sezon został otworzony a na pierwszą rybkę tego sezonu będę musiał jeszcze poczekać.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś postanowiłem zrobić mały zwiad w okolice Dubiecka a dokładnie;Wybrzeże i Słonne jako że z Sixą płacimy Przemyskie i zamierzamy spiningować na Sanie w tych miejscowościach.Pojechałem oczywiście rekreacyjnie bez sprzętu by przypomnieć sobie jak tamtejsze tereny wyglądają bo ładnych parę lat tam nie byłem.San jak się spodziewałem podniesiony i kawowaty pewnie jeszcze będzie trzeba poczekać do końca marca aż się unormuje.Wiele się tam nie zmieniło nawet miejscówki dobre są na swoim miejscu pomijając to ze droga asfaltowa za Słonnym sie kończy i zaczyna sie koniec świata:)ale te właśnie ostępy mnie tam przyciągały.Czekam z niecierpliwością aż zaczniemy tam jezdzić i wklejam parę fotek:)

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj, tzn wczoraj ponownie odwiedziłem Postołów. Tragedia. Woda brudna i jakiś syf niesie w postaci glonów, patyków, liści i lodu. Zero brań, zero wędkarzy. Połaziłem troche pod mostem i po tych odnogach wyżej mostu. Bardzo fajne są tam dołeczki, jakieś rynny, podmyte brzegi. Wszystko pięknie ładnie, ale rybek nie widziałem. A dzień wcześniej warunki byly o niebo lepsze. Czysta woda, zero wiatru i nawet rybki z mostu można bylo zobaczyć.

Edited by Dzienciol

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze że to napisałeś bo się trochę nakręcałem na sobotę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

byłem z kumplem na sanie w lesku w sobote i zostalismy na noc na niedziele woda jak kakao w sobote było pół sanu czyste pół kakaa fajnie to wygladało , hoczewka strasznie brudzi, woda wyzsza, brań zero i wedzisko w plecy :( miałem oparte o auto i wiatr strącił siedziąłem z kumplem w aucie i nam radio cos słabo odbierało kumpel chciał złapac lepszy sygnał wycofał i przejechał mi po tyce :( trzeba zrobic nowy zakup . pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cytując pewnego gangstera z polskiego filmu "niefart Stefan". A radio lepiej grało chociaż?:rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy