Jump to content
Oktawian

Górny San - od źródła do m. Przemyśl

Recommended Posts

Dzwoni do mnie kumpel i mówi :

wiesz krew mnie zalewa , jestem na tym forum tyle lat , nawet nie pamiętam jak długo i nigdy nie było tu takiej dyskusji , jakby nie było problemu , 

nikt niczego nie widział , nikomu nie przeszkadzało że leją te ścieki ,pewnie gdyby nie ta kwarantanna narodowa i dużo czasu na siedzenie przed komputerem

to byś o tym nie napisał. I widzisz dzisiaj i co z tego masz , tyle pracy tyle zaangażowania ,tyle czasu własnych pieniędzy,  przejechanych

kilometrów .......  i nie zadbałeś o jaszczurki i drzewa pożerane przez jakiegoś pasożyta , i tu chylę  głowę moja wina moja bardzo wielka wina ........

Fajnie sobie tak krytykować złapać za słówka , ciekaw jestem teraz tylko jednego 

 

        Utworzono na kawałku najbardziej zagrożonym tymi płuczkami łowisko no kill dla ryb łososiowatych , fajnie się połowiło ostatnio co ? i  jak myślicie kto to teraz będzie pilnował

a w razie czego interweniował jak puszczą te swoje szczyny żwirowe , proszę bardzo ręka w górę kto wie ?

Zarząd Okręgu który wydał pieniądze ???, ochrona środowiska ???, wędkarze z Dynowa , którzy wiedzą dokładnie kto i gdzie to wylewa??? może obrońcy  jaszczurek  

jak znajdą czas po protestach ??? 

A może Zarząd wiem że kilku takich głupków jak ja którzy zaniedbując jaszczurki i drzewa  dość skutecznie zatrzymał TYCH  CO TO WYLEWAJĄ  i teraz będzie już tylko pięknie 

A skoro  jest tylu  teraz zadowolonych  bo połapało na no killu do syta ,  tylu uświadomionych ,bo może nie którzy nie wiedzieli co się dzieje , to maże mogę już spać spokojnie, 

bo wiem że będzie teraz rzesza obrońców i rzucą  się do działania nawet kosztem jaszczurek i drzew KTÓRE TEŻ SĄ WAŻNE  !!!!!!

A może się znajdą obrońcy wszystkiego żywego co  to i jaszczurki i rzeki i drzewa ........ wszystko obronią 

                     

                                                                                                                                                                                                             Z wyrazami szacunku dla wszystkich kolegów 

 

PS . 

poczekam zobaczę , teraz gonie ratować jaszczurki i czekam na łańcuch z allegro żeby  się do drzew przykuwać . 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja z przejrzystoscia wody w okolicach Dynowa? 

Edited by DarekSTW

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, jaka jest woda w okolicach Temeszowa?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Witam jaki kolor wody w okolicach Leska ?

Edited by cinek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na kamerze wygląda na w miarę czystą, tylko dalej dwie turbiny..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Próg w Zagórzu - 15 km korytem rzeki do mostu w Lesku - aktualny poziom w Lesku to 202cm czyli 2-jka kolega wyżej napisał, woda wygląda na czystą ale nie wiem czy buty zobaczysz jak wejdziesz po kolana lub głębiej.

 

Kamerka jest aktywna więc można samemu obadać co i jak - https://bieszczady.pro/kamery-w-bieszczadach/kamera-na-sanie.html

Edited by rally

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siema wie ktoś jaka woda w okolicach Leska? Widac juz jetke majowa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Majówka leci w okolicach Dobrej na potęgę już co najmniej dwa dni,  czy wyżej  ?  nie wiem ,

woda niesie niezliczoną ilość roślinności , ciężko łowić 

dwie turbiny z Myczkowiec robi swoje ale przeźroczystość na pewno ponad metr,

poniżej Obarzymia płuczki nie zaobserwowano "" JAKIŚ CUD? "- MOŻE WIĘCEJ OCZU PATRZY !!!

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak woda w Lesku po tych opadach, da radę coś połowić na spina jutro? Szkoda urlopu przesiedzieć w domu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Sanoku woda czysta i niska więc w górze też powinna taka być. Nie wiadomo jak będzie po dzisiejszych opadach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W łaczkach widziałem  5 osób wiec cos pewnie łowią 

W huzelach juz połowa rzeki była zabrudzona 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Postołowie kawa, Hoczewka dalej dowala więc wyżej będzie podobnie. Pół turbiny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"

Tsunami na Sanie nadchodzi!
Piątego czerwca nastąpi gwałtowny zrzut wody z zapory w Myczkowcach. ‼️
Taką informację otrzymał telefonicznie Piotr Konieczny, dyrektora biura Zarządu Okręgu PZW w Krośnie, od dyrektora technicznego elektrowni.
Planowana wartość przepływu ma przekroczyć ponad 100-krotnie obecny przepływ i osiągnie 150 m3/s. Dla porównania, przez elektrownię w Zwierzyniu pracującą na dwie turbiny przepływa 50 m3/s wody.
Celem gwałtownego zrzutu jest „oczyszczenie” 5-kilometrowego odcinka tzw. Starego Sanu (między zaporą w Myczkowcach a wylotem elektrowni w Zwierzyniu) dla ułatwienia spływu wody w przyszłości – w wypadku przepełnienia zbiorników Solina i Myczkowce.
Tak nagłe, gwałtowne wezbrania są obce naturze, więc szkodliwe dla środowiska. Wraz z wywołanym sztucznie „tsunami” spłyną w dół Sanu nie tylko naturalne osady rzeczne, patyki, śmieci i wyrwane kępy roślin, ale też narybek lipieni i głowacic wylęgnięty po kwietniowo-majowym tarle, jak również małe pstrągi. Co gorsza, skokowo zmieni się temperatura wody w Starym Sanie. Jeśli temperatura zrzucanej wody będzie się różniła o 2 lub więcej stopni Celsjusza od temperatury wody w Starym Sanie (a to jest wielce prawdopodobne), to cały narybek po prostu zginie.
Przypomnę, że Stary San stanowi tarlisko i naturalny podchowalnik narybku lipieni, głowacic, pstrągów potokowych i innych gatunków – czyli naturalną „bazę zarybieniową” dla długiego odcinka Sanu. Straty poniesie gospodarz łowiska – Okręg PZW w Krośnie, od lat inwestujący w San, jak również lokalna społeczność utrzymująca się m.in. z turystyki wędkarskiej, mającej istotne znaczenie zwłaszcza w martwym sezonie jesienno-wiosennym.
Dlatego Okręg PZW w Krośnie złożył w tej sprawie sprzeciw w Wodach Polskich oraz w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ).
To nie pierwsze takie „oczyszczanie” Sanu. Pisałem już o podobnym tsunami zafundowanym Staremu Sanowi przez elektrownię 20 listopada zeszłego roku – podczas tarła pstrągów potokowych. Zastanawiam się, jak to możliwe, że w XXI wieku, w centrum Europy, przedsiębiorstwa państwowe nieustannie przeprowadzają na rzekach eksperymenty hydrotechnicznie, uparcie nie biorąc pod uwagę poważnych strat środowiskowych i społecznych? Jak to możliwe, że w dobie zbiorowego lamentu nad ociepleniem klimatu i widocznego gołym okiem powszechnego deficytu wody, istnieją instytucje, które poprzez „udrażnianie” rzek ułatwiają i przyspieszają spływ resztek wody, które nam jeszcze pozostały? Jak to możliwe, że poważne (wydawałoby się…) media meinstrimowe potrafią przez kilka dni z rzędu wałkować frapujący temat kąpieli pijaka z niedźwiedziem w zoo i tego „straszliwych” ekologicznych reperkusji, a nie zauważają ścisłego związku obecnego deficytu wody w Polsce z przeprowadzanymi od lat tzw. melioracjami?
Kto odpowie na te pytania ⁉️

..."

 

Trzeba by się chyba przykuć jak ekolodzy do drzewa w korycie bo jak zatrzymać tą machinę - nie wiem.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak myślisz, od kogo dowiedział się o tym J. Kolendowicz?

Poza tym zrobił to:

8 godzin temu, LukaszZ napisał:

Dlatego Okręg PZW w Krośnie złożył w tej sprawie sprzeciw w Wodach Polskich oraz w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ).

 

I podejrzewam, że robi, albo planuje zrobić dużo więcej. Niestety, sam wody na zaporze nie zatrzyma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy