Jump to content

Górny San - od źródła do m. Przemyśl


Oktawian
 Share

Recommended Posts

1 godzinę temu, polipolii napisał:

Żeby dać początek nowemu pokoleniu ryb urodzonych na Sanie...super! Tylko jak zwykle skorzysta "mekka" wedkarstwa muchowego w tej czesci Polski...szkoda ze sponsorowane z naszych wspolnych srodkow...spiningisci znowu w odstawke...za to "mucharze" polowia...i tak od kilku lat...brawo Pzw Krosno!

Nie myliłem się - jednak źle zrobili. Polakowi nie dogodzi.

Nikt ci nie broni kupić sprzętu muchowego za 300zł i łowić na Os.

Ja tak zrobiłem, Ty też możesz. Przyjedź, oprowadzę po odcinku, w miarę możliwości pomogę.

Widzisz, jakbym na przykład chciał łowić łososie to też bym musiał kupić nowy sprzęt i nauczyć się rzucać, bo nie umiem. I jeszcze musiałbym gdzieś pojechać, bo w Sanie nie pływają. To jest dopiero elita. 

Nie wiem czy zauważyłeś, ale w UK też są wody gdzie łowisz tylko na muchę, albo nie wolno na spinning. I są to wody ogólnodostępne, nie żadne klubowe. I co, piszesz im na forum, że ci kradną pieniądze, czy szukasz innej wody? 

Sponsorujesz ryby na Os? Płacę 2000zł rocznie i nie wolno mi zabierać ryb, a one jeszcze sobie spływają poniżej Hoczewki i tam są zjadane. 

Albo mi odławiają głowatki i przenoszą niżej żeby je zjedli. I płacę jeszcze full wody Krosna, za które zarybiają np. karpiem, którego nie łowię. 

W tym wszystkim straciłeś główny wątek. Nie cieszę się, że wypuścili na odcinek muchowy, żebym sobie połowił, tylko na odcinek no kill. W tym jest sedno. Mi tam wystarczyły ryby które do tej pory były, ale cieszę się, że te wpuszczaki sobie trochę pożyją. Na mięsnym odcinku znikną w tydzień. 

Dlaczego poniżej Hoczewki można zabierać pstrągi na obiad? 2 dziennie,  8 w miesiącu? Dlaczego nie ma górnych widełek? Na pewno nie są to pytania do mnie. Natomiast widzę pewną zależność. Albo ktoś chce mieć ryby z naturalnego tarła, a co za tym idzie potrzebne są dorosłe sztuki, albo je zjada i szach mat.. nie ma kto robić małych rybek.

Pzw Krosno jest takie złe, ale gdyby sami wędkarze chcieli ustanowić zakaz zabierania pstrąga do Postołowa czy do Sobienia to by to zrobili i to ze spiningiem. Jakoś w Dynowie się udało, nie dlatego że prezes coś chciał, albo nie chciał, tylko inicjatywa wyszła od wędkarzy.

Mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że mięsiarze w Lesku i okolicy trzymają się mocno i nic takiego tu nie grozi. Niejeden by rozdarł koszulę niczym Rejtan, mówiąc "po moim trupie".

Link to comment
Share on other sites

 

Chodzi może o to, że każdy ma jakieś swoje priorytety. San był dla mnie magiczną rzeką, bywało że byłem na nim dwa razy dziennie, skoro świt I wieczorem. Teraz bywam tu raz w roku, może dwa, na zawodach, do których mam sentyment. 

Po kilkudziesięciu latach widzę, że jest to deptak, a każdy kto tu przyjeżdża, to spec od lipieni, pstrągów i w dodatku ichtiolog.

Gdyby nie tzw. wpuszczaki, to na obecną chwilę, San nie robiłby furory. Niestety takie są fakty. To już jest prawie komercja. Oczywiście trafiają się jeszcze ładne, dzikie ryby, ale niestety tylko "trafiają się ".

Inna sprawa, że jeśliby ta rzeka nie była zarybiana, to przy aktualnej presji dawno by zdechła.

Dlatego nie ma się co oburzać, kiedy ktoś zauważy, że ryba prezentowana na zdjęciu, to wpuszczak.To są fakty i tyle. Oczywiście przyczyną obecnego stanu jest presja i przede wszystkim to, że ryby są zabierane. Widełki w wymiarach powinny być już dawno wprowadzone i też nie ma chyba co w tej kwestii dyskutować.

Dlatego o ich wprowadzenie powinniśmy przed wszystkimi zawalczyć, bo przeforsowanie całkowitego zakazu zabierania ryb, przy naszej mentalności, jest raczejnierealne. 

 

Edited by marekn
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, marekn napisał:

Widełki w wymiarach powinny być już dawno wprowadzone i też nie ma chyba co w tej kwestii dyskutować.

Dlatego o ich wprowadzenie powinniśmy przed wszystkimi zawalczyć, bo przeforsowanie całkowitego zakazu zabierania ryb, przy naszej mentalności, jest raczejnierealne. 

Według mnie żadne widełki wiele nie pomogą, jedynym posunięciem które poprawić mogłoby sytuację to No Kill na całym najbardziej atrakcyjnym górskim odcinku (do Osławy) i zakaz zabierania głowacic na całym Sanie. Dlaczego całkowity zakaz nierealny. W zamojskim np wprowadzono całkowitego No Kila na całej rzece Por ( Mekka lokalnych mięsiarzy) bo zjedzone zostało niemal wszystko. Nikt z nikim niczego nie konsultował gdyż napewno w demokratyczny sposób nie doszliby do konsensusu, wędkarze dowiedzieli się o zmianach przy corocznych opłatach, ciach i zrobione. pzdrw

Link to comment
Share on other sites

Spełnienie moich snów , no kill na wszystkie polskie rzeki, chociaż na kilka lat żeby się to wszystko naprawilo. A żeby nie było gadania kilka karpiowych dołków zostawić wszystkożercą. Żebym nie został zlinczowany przez karpiaprzy przez duże K, jak najbardziej jestem również za idea no kill na bajorkach. 

Link to comment
Share on other sites

Według mnie wprowadzenie odcinka No kill aż do ujścia Osławy jest niemożliwe, ponieważ gdyby nasi decydenci podjęli taką ustawę, to po najbliższych " wyborczych " zebraniach przestaliby być decydentami. I niestety tyle w tym temacie.

 

 

Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, marekn napisał:

Według mnie wprowadzenie odcinka No kill aż do ujścia Osławy jest niemożliwe, ponieważ gdyby nasi decydenci podjęli taką ustawę, to po najbliższych " wyborczych " zebraniach przestaliby być decydentami. I niestety tyle w tym temacie.

 

 

W tym miejscu zacytuję jednego z członków ZOPZW  Rzeszów. "ni możymy robić zakazów bo by nom nie płocili....." (tekst oryginalny). Na moje pytanie czy w PZW chodzi o ochronę ryb i gospodarowanie na dzierżawionych rzekach czy o pieniądze, zapadło wymowne milczenie. 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Pawel79 napisał:

Spełnienie moich snów , no kill na wszystkie polskie rzeki, chociaż na kilka lat żeby się to wszystko naprawilo. A żeby nie było gadania kilka karpiowych dołków zostawić wszystkożercą. Żebym nie został zlinczowany przez karpiaprzy przez duże K, jak najbardziej jestem również za idea no kill na bajorkach. 

Gorzej jak by się nie poprawiło. 

Link to comment
Share on other sites

Tak jak pisalem kiedyś w dyskusji na fb na jakimś forum i zdania nie zmienie.

Na  górskim Sanie  wprowadzanie odcinków no kill dla pstrąga potokowego bo to już naprawde ostatni dzwonek!

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.04.2021 o 17:20, bosy napisał:

Według mnie żadne widełki wiele nie pomogą, jedynym posunięciem które poprawić mogłoby sytuację to No Kill na całym najbardziej atrakcyjnym górskim odcinku (do Osławy) i zakaz zabierania głowacic na całym Sanie. Dlaczego całkowity zakaz nierealny. W zamojskim np wprowadzono całkowitego No Kila na całej rzece Por ( Mekka lokalnych mięsiarzy) bo zjedzone zostało niemal wszystko. Nikt z nikim niczego nie konsultował gdyż napewno w demokratyczny sposób nie doszliby do konsensusu, wędkarze dowiedzieli się o zmianach przy corocznych opłatach, ciach i zrobione. pzdrw

Ja bym poszedł o krok dalej  zacznijmy strzelać do tych którzy zabierają złowione ryby:):D

Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, jarek bieszczady napisał:

Ja bym poszedł o krok dalej  zacznijmy strzelać do tych którzy zabierają złowione ryby:):D 

  

 

„Jeżeli coś jest głupie, ale działa ,to nie jest głupie". Rozwiązanie może głupie, ale napewno odstraszyło by większość dziadów od brania ryb. Jakby jeszcze wszystkie pieniądze z zarybień poszły na kontrolę to zamiast procenta czy dwóch wędkarzy wypuszczających ryby zrobiło by się około 100%

Link to comment
Share on other sites

Teraz, GryDis napisał:

  

 

„Jeżeli coś jest głupie, ale działa ,to nie jest głupie". Rozwiązanie może głupie, ale napewno odstraszyło by większość dziadów od brania ryb. Jakby jeszcze wszystkie pieniądze z zarybień poszły na kontrolę to zamiast procenta czy dwóch wędkarzy wypuszczających ryby zrobiło by się około 100%. Co w sumie rzeczy by i tak całe g**no dało😁😏

 

Link to comment
Share on other sites

Chodziło mi tylko o to ze fajnie by bylo gdyby podobny odcinek powstal dla spiningistow...no kill, haki kotwice bez zadziorow itd..niestety Krosno woli pchac kase w prosiaki na Solinie...muche probowalem i jak narazie nie przypadlismy sobie do gustu...co do Sanu..hmmm Marek juz chyba wszystko napisal...

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, polipolii napisał:

Chodziło mi tylko o to ze fajnie by bylo gdyby podobny odcinek powstal dla spiningistow...no kill, haki kotwice bez zadziorow itd..niestety Krosno woli pchac kase w prosiaki na Solinie...muche probowalem i jak narazie nie przypadlismy sobie do gustu...co do Sanu..hmmm Marek juz chyba wszystko napisal...

Panowie nie wpadajcie w paranoje z tymi no kilami to nie jest rozwiązanie po prostu trzeba wypuszczać  nie wymiarowe ryby żeby chodz raz  przystąpiły do tarła i będzie ok

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, ryba7 napisał:

Trzeba wypuszczać WSZYSTKIE ryby szlachetne a nie tylko niewymiarowe. Po rybę na obiad Jarku idzie się do sklepu.

Każdy ma swoje zdanie ja mam takie jakie mam i się nie wstydzę tego ,każdy robi jak uważa  i ciekawe ilu tak naprawdę nie zabiera ryb z łowiska tylko mówi że nie zabiera a umoralnia wszystkich tz. (mięsiarzy)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ja puszczam wszystko...szlachetne nie szlachetne...dla mnie kazda ryba jest zbyt piekna aby ja zabic...ale to tylko ja...jak mam ochote na rybe to ide do sklepu i kupuje steka, żeberka burgery miecho ogolnie to co lubie...

Link to comment
Share on other sites

Dla Ciebie wędkarstwo to sposób na mięso, spoko lubisz to jedz. Żadnej ości Ci nie życzę ;) Dla mnie to przedewszytkim kontakt z naturą, relaks..  Ryby to moje ziomki a ziomków się nie zjada ;)

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, ryba7 napisał:

Dla Ciebie wędkarstwo to sposób na mięso, spoko lubisz to jedz. Żadnej ości Ci nie życzę ;) Dla mnie to przedewszytkim kontakt z naturą, relaks..  Ryby to moje ziomki a ziomków się nie zjada ;)

Jeśli bym patrzył z perspektywy mięsa już dawno bym karty nie opłacał bo to  nie opłacalne za drogo wychodzi w zeszłym roku byłem nad Sanem kilkanaście razy zabrałem 5 ryb czy to  aż tak dużo , nie wpadajmy w  paranoje a po drugie ryby to twoje ziomki jak  piszesz ( Po rybę na obiad Jarku idzie się do sklepu.) przeczysz sam swoim słowom !!!!!!!!

Link to comment
Share on other sites

O 5 za dużo.. Jarku są ryby sklepowe na obiad, są też ryby moje ziomki z dla których wędkuje, gdzie tu jakieś zaprzeczenie?

Link to comment
Share on other sites

Ja tego sezonu już złowiłem pewnie ze 40 pstrągów( na różnych wodach ) w przedziale 15 -45 cm i wszystkie rybki wypuściłem. Każdy ma swoje zdanie i pomysły jak to powinny wyglądać nasze wody , ale warto czasami usiąść i na chłodno przekalkulować dla czego jest tak a nie inaczej ? Dodam też że nie które ryby złowiłem już 3  krotnie.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy