Jump to content

Zimowiska / Obręby ochronne


bobo
 Share

Recommended Posts

Brak ryb w polskich wodach to nie tylko wina wędkarzy, kiedyś ludzie brali ryby i ryby byly, a teraz wszyscy wielcy "nołkilowcy" i jakoś ryby brak. Kormorany to zdecydowanie jedna z większych przyczyn ale napewno nie jedyna. 

Link to comment
Share on other sites

Może 3% wędkarzy wypuść ryby w jakim kolwiek stopniu, a tacy no kill w 100% to może z 0,3 wędkarzy jest. Namiętnie próbuje podkreślić że zwierzęta rybożerne to jedna z większych przyczyn braku ryb. Oczywiście nie uznaje że to jedyny problem, i mówię o tym od pierwszego postu. W moich okolicach płynie taka rzeka Wielopolska. Bywam na niej czasami, i wędkarzy brak,Ale za to są norki i kormorany. O ile kormoranów jest mało, to norki są dość duże ilości. Pewnie co niektórzy koledzy łowią na niej i nie zaprzeczą, że rybostan to obraz nędzy i rozpaczy. W poprzednim sezonie chwytałem tylko uklejki, okazyjnie okonie i płocie oczywiście nie powalające rozmiarem. Ale ja wiem wszystkiemu winni są wędkarze. Przecież jedna norka nie je około 1kg ryb dziennie i nie wiadomo ile dla zabawy zabija. Uznając że na rzece jest z 50 norek a rok trwa 365 dni to wychodzi 18,25 ton ryb rocznie, chociaż ja bym uznał że to około 30 ton rocznie.Ciociaia mi mówiła że ostatnio zadomowiło się stado 8 kormoranów czyli kolejne 1,5 tony. 32 tony ryb na taką mało rzeczkę to dość dużo ryb. Koledzy którzy mają możliwość przejść się nad rzekę to zapraszam pod tamę, dość częsty widok to zdechłe ryby na brzegu, obstawiam że do 2024 na rzece nie będzie wogule ryb 

 

 

A tutaj daje link do bardzo ciekawego filmu, o tym dlaczego w naszych wodach nie ma ryb

 

https://youtu.be/XzuH5KVSmVo

 

Link to comment
Share on other sites

Panowie nie ma co płakać trzeba wypuszczać złowione ryby a kolegom którzy biorą prawie wszystko co złowią warto zwrócić uwage podejść porozmawiać może to poskutkuje i wypuści złowioną rybę ja osobiście nie zamiarzam ani jednej ryby brać do domu bo łowie dla przyjemności nie dla białka :) Gdyby większość wędkarzy wypuszczało ryby nie mieli byśmy na co narzekać a tak to płacz bo PZW bo kormorany...Zacznijmy od siebie :) PSR nie może być wszędzie bądźmy i my po części tak jak oni :) Oczywiście nikogo nie bronię.

Pozdrawiam

C&R

Edited by TOmaSZ
Link to comment
Share on other sites

A to ci powie żebyś sp###dalał i koniec rozmowy. Uznając że wszyscy wędkarze zaczną wypuszczać ryby (co nigdy nie nastąpi) to mam złą wiadomość, to praktycznie nic nie da. Ty wypuścisz, jakiś dziad potem złowi i wypuści, ale d#pą. Jedynymi działaniami które mogą coś dać to.:

 

1. Częste kontrole 

2.odstrzal zwierząt rybożernych

3.stop wszystkim regulacją,tamowaniu o innym tego typu pracą 

4. Stop zanieczyszczaniu

5 zakaz przebywania na zimowiskach i tarliskach z wędka 

5. Program powrotu jesiotra i ryb łososiowatych do naszych wód. Na tych rybach da się robić takie pieniądze że szkoda mówić 

6. Rybacy

7. Celebryci 

8. Wyższe składki

Edited by GryDis
Link to comment
Share on other sites

Fajnie pisze ale wędkarze w większości kwestii to mogą co najwyżej groźnie pokiwać palcem w bucie. Zresztą ludzie nie są chętni do jakiekolwiek inicjatywy, nawet na forach piszą o kontrolach kłusownikach etc. a do SSR to garstka należy nawet na zebranie mało kto chodzi - bo tam to tylko dziadki chodzą. Ale w kwestii kormoranów to PZW może skutecznie lobbować u marszałka województwa o odstrzał coraz większej ilości oraz odszkodowania z tytułu strat. W tamtym roku np. PZW Przemyśl zarybił San boleniem na koszt państwa. Myślę że jeśli wędkarze dokumentowali by zdjęciami stada tych szkodników to jeszcze bardziej ułatwiło by to sprawę. 

 

Edited by domek1995
Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.03.2021 o 08:35, LukaszZ napisał:

Dasz linka do źródła? czy to Twoje wyliczenia bazujące na... no właśnie na czym? :)

Kolego gdzie ty żyjesz , ekoterorystyczne organizacje podają liczebność tej zarazy u nas na ok 177 tyś szt , pomnóż to przez 365 dni w roku i co najmniej 0,5 kg dziennie . Zrób to sam i gwarantuje ci że twój kalkulator się nie zepsuł . Osobiście mam odstrzał i strzelam do tej zarazy z godnie z prawem , powiem ci tylko że znajdowałem w żołądkach ryby 40 plus , klenie świnki i ok 40 cm okonie , rusz tyłek nad wodę o świcie zlokalizuj miejsce gdzie ta zaraza żeruje i zapewniam cię , że dostaniesz olśnienia i twoje poglądy zmienią sie o 180 stopni 

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.03.2021 o 12:28, GryDis napisał:

 

Populacja kormorana w Polsce wynosi około 55 000 każdy codzenie je między 400-800g ryb dziennie. Jeżeli pomnożymy jego populację razy 500 (masa zjadanego pokarmu dziennie) a następnie razy 365 (liczba dni roku) to otrzymamy około 10 tys ton ale uznając że je więcej możemy uznać za jest to około 10,5 tys ton ryb rocznie. Są to dane które widziałem w pewnym wydaniu WW. Dane z wędkarzami widziałem kiedyś na stronie PZW, ale nie wiem czego nie mogę ich teraz znaleźść. Dane z rybakami widziałem też w gazecie wędkarskiej, o ile się nie myślę WŚ. Co do pozostałych zwierząt rybożernych to są to moje obliczenia, uważam że są dość dokładne. Obliczeń dokonałem w następujący sposób.metodą na obliczenie jest pomnożenie 7,8 (liczba zjadanych ryb na hekt wód przez inne zwierzęta rybożerne niż kormoran) przez 626  000 (liczba hektarów wód w Polsce)  wychodzi około 4,8 tys ton ryb rocznie.

 

4,8+10,5=15,3 tys ton ryb. Tyle to nawet wszyscy rybacy kłusole i wędkarze rocznie nie zabierają z wód.

 

 

 

Nie wiem dlaczego, ale nie mogę wkleić linku do pobrania ciekawych artykułów na temat kormorana. Nazywają się one 

 

Wpływ kormorana na zasoby naszych jezior 

 

 Wpływ kormorana i innych zwierząt drapieżnych na stan i perspektywy  krajowej ichtiofauny 

 

Pliki są do pobrania w formacie pdf. Bardzo polecam przeczytać, aby zrozumieć jak pożyteczne są kormorany  i inne zwierzęta rybożerne.

 

Szanowny kolego te 55 tyś to troszkę stare dane obecnie terroryści ekologiczni podają że liczba ta sięga 177 tyś  szt .  Każda para wyprowadza do 6 młodych więc , to co stanie się z naszymi rybami już nie długo , można siee domyśleć , wczoraj w tvp 3 rzeszowskiej dyr Piotr Konieczny informował że tylko z samej Soliny rocznie wyfruwa ok 50 ton rocznie , reszta pozostawiam do refleksji .........

Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.03.2021 o 12:28, GryDis napisał:

 

Populacja kormorana w Polsce wynosi około 55 000 każdy codzenie je między 400-800g ryb dziennie. Jeżeli pomnożymy jego populację razy 500 (masa zjadanego pokarmu dziennie) a następnie razy 365 (liczba dni roku) to otrzymamy około 10 tys ton ale uznając że je więcej możemy uznać za jest to około 10,5 tys ton ryb rocznie. Są to dane które widziałem w pewnym wydaniu WW. Dane z wędkarzami widziałem kiedyś na stronie PZW, ale nie wiem czego nie mogę ich teraz znaleźść. Dane z rybakami widziałem też w gazecie wędkarskiej, o ile się nie myślę WŚ. Co do pozostałych zwierząt rybożernych to są to moje obliczenia, uważam że są dość dokładne. Obliczeń dokonałem w następujący sposób.metodą na obliczenie jest pomnożenie 7,8 (liczba zjadanych ryb na hekt wód przez inne zwierzęta rybożerne niż kormoran) przez 626  000 (liczba hektarów wód w Polsce)  wychodzi około 4,8 tys ton ryb rocznie.

 

4,8+10,5=15,3 tys ton ryb. Tyle to nawet wszyscy rybacy kłusole i wędkarze rocznie nie zabierają z wód.

 

 

 

Nie wiem dlaczego, ale nie mogę wkleić linku do pobrania ciekawych artykułów na temat kormorana. Nazywają się one 

 

Wpływ kormorana na zasoby naszych jezior 

 

 Wpływ kormorana i innych zwierząt drapieżnych na stan i perspektywy  krajowej ichtiofauny 

 

Pliki są do pobrania w formacie pdf. Bardzo polecam przeczytać, aby zrozumieć jak pożyteczne są kormorany  i inne zwierzęta rybożerne.

 

Szanowny kolego te 55 tyś to troszkę stare dane obecnie terroryści ekologiczni podają że liczba ta sięga 177 tyś  szt .  Każda para wyprowadza do 6 młodych więc , to co stanie się z naszymi rybami już nie długo , można siee domyśleć , wczoraj w tvp 3 rzeszowskiej dyr Piotr Konieczny informował że tylko z samej Soliny rocznie wyfruwa ok 50 ton rocznie , reszta pozostawiam do refleksji .........

Link to comment
Share on other sites

No to fajnie że mamy przyczynę braku ryb w Polsce :) Ej a co z obszarami gdzie kormorany nie występują? Czyli zapewne jakieś 80% obszaru naszego kraju. Tam też macie podobną diagnozę?

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, LukaszZ napisał:

No to fajnie że mamy przyczynę braku ryb w Polsce :) Ej a co z obszarami gdzie kormorany nie występują? Czyli zapewne jakieś 80% obszaru naszego kraju. Tam też macie podobną diagnozę?

Pokaż kolego gdzie ta zaraza nie występuje , pokaz mi jedną rzekę w Polsce gdzie nie ma tej zarazy jedną  nic więcej , z drugiej strony fakt to nie jest jedyna przyczyna braku ryb ale obecnie najbardziej dotkliwa jeżeli ty kolego nie rozumiesz to bardzo źle , nic na to osobiście nie poradzę , smutne to i tyle mogę ci powiedzieć albo wiesz co zadzwoń do Pana Pioytra  Koniecznego dyr Okręgu w Krośnie może on będzie dla ciebie wiarygodny , pozdrawiam 

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, TOmaSZ napisał:

Panowie nie ma co płakać trzeba wypuszczać złowione ryby a kolegom którzy biorą prawie wszystko co złowią warto zwrócić uwage podejść porozmawiać może to poskutkuje i wypuści złowioną rybę ja osobiście nie zamiarzam ani jednej ryby brać do domu bo łowie dla przyjemności nie dla białka :) Gdyby większość wędkarzy wypuszczało ryby nie mieli byśmy na co narzekać a tak to płacz bo PZW bo kormorany...Zacznijmy od siebie :) PSR nie może być wszędzie bądźmy i my po części tak jak oni :) Oczywiście nikogo nie bronię.

Pozdrawiam

C&R

Widziałem z bliska żerujące kormorany ok 150 szt na Sanie , uwierz że nawet kłusole z sieciami w 15 min nie wyrządziliby tyle szkód co ta zaraza , widziałem to na własne oczy z odległości kilku metrów schowany oczywiście w tzw czatowni , nic nie ma prawa przeżyć , oczywiście kilka szt udało się odstrzelić ale to kropla w morzu , oczywiści zgodnie z regulaminem i obowiązującym prawem , już nie długo nie będzie wedkarzy i i ryb wspomnicie moje słowa już nie długo , pozdro

 

Link to comment
Share on other sites

No to mam wyjątkowe szczęście bo tam gdzie łowię nie widuję w ogóle kormoranów a jest to kilka rzek PZW i zbiorników. Dodam też że jakoś nie opływają w bogactwo jeżeli chodzi o rybostan. Problem kormoranów na pewno występuje i nie da się tego ukryć. Ale nie zgodzę się że winę za aktualny stan polskich rzek ponoszą w głównej mierze te ptaki. :) Tyle z mojej strony, pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Kormoran to też nie głupi ptak, nie będzie zimował w miejscu gdzie nie ma ryb, lub jeśli w pobliżu ma dużo lepsze miejsce do przebywania. Dla przykładu dużo wedkuje nad Sanem, kiedyś w mojej okolicy było trochę kormorana i trochę ryb. Teraz nie ma ani ryb ani kormoranów.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiedziałem że jest go aż tyle,osobiście myślałem że jest go mniej. Faktycznie teraz głębiej poszukałem w internecie najnowsze źródła podają około 200tys sztuk. Odstrzał 500 kormoranów w 5 lat da tyle, co zarybienia wody na których one często żerują,czyli nic. Nie znam wody na której nie ma kormoranów, przynajmniej w mojej okolicy. Kolega bobo ma rację w 100% w naszych wodach już nie długo wogule nie będzie ryb. Ja obstawiam 2025

 

A tutaj dodaje zdj z możliwościami kormorana 

 

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

No tylko trzeba sobie powiedzieć jasno, że udostępnienie zimowiska do wędkowania nie rozwiązuje problemu tylko przenosi go na inny odcinek. Zgadzam się, że populacja kormorana to nie jedyny problem ale lekceważenie go i mówienie, że to natura i tak ma być jak dla mnie jest porównywalne z ochroną myszy i szczurów. Problem jest taki, że nie wiadomo jak z tą plaga walczyć. 

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, domek1995 napisał:

No tylko trzeba sobie powiedzieć jasno, że udostępnienie zimowiska do wędkowania nie rozwiązuje problemu tylko przenosi go na inny odcinek. Zgadzam się, że populacja kormorana to nie jedyny problem ale lekceważenie go i mówienie, że to natura i tak ma być jak dla mnie jest porównywalne z ochroną myszy i szczurów. Problem jest taki, że nie wiadomo jak z tą plaga walczyć. 

Wiadomo  a jak nie wiadomo to może zasięgnąć sprawdzone wzorce np z Niemiec .  Znieść okres ochronny , ustawowo nakazać likwidację stad lub przegonienie stad bo przecież nie wszystkie da się odstrzelić , myśliwi mają ustawowy nakaz odstrzału w miejscach pojawienia się tego szkodnika , tak robią Niemcy , inne kraje też nie są daleko w tyle .  Tylko my i Holandia hodujemy tą zarazę , dlaczego , komu to do czego jest potrzebne gdzie i tak mamy puste już prawie wody  ..... ???

Link to comment
Share on other sites

Proste wyliczenie: 1 Kormoran to minimum 182kg ryb rocznie mniej choć w mojej ocenie to jest zaniżona wartość ponieważ ptak potrafi pokaleczyć przy tym kilka innych ryb,które zapewne mogą nie przeżyć. Różnica między wędkarzem a ptakiem jest taka,że kormoran MUSI rybę zjeść aby przeżyć a wędkarz MOŻE rybę zabrać. Wszyscy płacimy niemałe pieniądze za możliwość łowienia,czasami i zabrania kilku rybek w roku. PZW jest jakie jest,każdy widzi. Na pewno są ludzie,którym zależy aby ryba była w wodzie,starają się zarybiać lecz często jest to i tak za mało i tak jak pisał ktoś powyżej zarybienia i tak nie zrekompensują strat z powodu wyżerania ryb przez kormorany. Skala zjawiska jest przeogromna i komuś kto nigdy nie widział polowań kormoranów ciężko jest uwierzyć w opowieści naocznych świadków. Kolega Bobo,który na własnych oczach doświadczył tego widoku stał przez dłuższą chwilę sparaliżowany widokiem takiej jatki mając broń w rękach... Może kiedyś się odważy i opisze to tutaj. Widoku nie zapomni do końca życia.

Proceder trwa już kilkanaście lat-przynajmniej u Nas na Sanie i okolicznych wodach. Apogeum przypada na miesiące zimowe kiedy większość zbiorników jest zamarznięta tak jak było tej zimy. Ryby często grupują się w okolicach mostów,kładek gdzie mniej boją się wędkarzy a panicznie boją się ptaków. Często są tak wystraszone,powbijane w brzeg,że można je dotknąć ,,gołymi rękami,, dosłownie. Kto tego nie widział nigdy w to nie uwierzy. Paradoksalnie więc obecność wędkarzy,spacerowiczów w okolicach tzw. zimowisk potrafi w miarę skutecznie ochronić resztki ryb,które jeszcze zostały. Problem kormoranów sygnalizował już piętnaście lat temu kol. Józek - człowiek,który przebywa nad wodą prawie cały rok lecz wtedy mało kto go traktował poważnie. Dzisiaj już większość wędkarzy otwiera oczy i coraz szerzej widzi nabrzmiały przez lata zaniedbań,problem. Lepiej późno niż wcale choć sytuacja jest dramatyczna-tak wygląda prawda.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo mnie ciekawi jak w tym roku będzie wyglądała sytuacja na odcinku miejskim w Rzeszowie, z tego co słyszałem kormorany miały tam w tym roku niezłą wyżerkę. Do tego dochodzi zanieczyszczenie wody które również potruło ryby. Moim zdaniem woda to odczuła bardzo i ryby jest teraz tam dużo mniej, no ale to okaże się w sezonie. Niestety koniec końców i tak wszyscy będą za to winili wędkarzy, bo to przecież oni tłuką ryby na potęgę, a prawda jest taka że to co na tym odcinku w ciągu roku wybierze wędkarz nie jest nawet połowa tego co w ciągu miesiąca zrobiły kormorany i zanieczyszczenia.

Link to comment
Share on other sites

Kormorany zrobiły już swoje.  Zanieczyszczenia też a teraz jak ja ich ładnie nazywam konserwiarze z glizda męczą co zostało , ladnie to widać na brzegu bo łuski po pięknych kleniach leżą. Na 3 ostatnie wypady po lodzie było bez kontaktu z rybą. 

Link to comment
Share on other sites

40 minut temu, Rybiarz napisał:

Bardzo mnie ciekawi jak w tym roku będzie wyglądała sytuacja na odcinku miejskim w Rzeszowie, z tego co słyszałem kormorany miały tam w tym roku niezłą wyżerkę. Do tego dochodzi zanieczyszczenie wody które również potruło ryby. Moim zdaniem woda to odczuła bardzo i ryby jest teraz tam dużo mniej, no ale to okaże się w sezonie. Niestety koniec końców i tak wszyscy będą za to winili wędkarzy, bo to przecież oni tłuką ryby na potęgę, a prawda jest taka że to co na tym odcinku w ciągu roku wybierze wędkarz nie jest nawet połowa tego co w ciągu miesiąca zrobiły kormorany i zanieczyszczenia.

Jeżeli w centrum miasta pojawiły się kormorany znakiem tego że poniżej i powyżej woda jest pusta , bo to bardzo płochliwe ptaki ale głód zmusza do ryzyka choć pewnie nie wiedzą że w centrum miasta są bezkarne . Widziałem zdjęcia z nimi na brzegu . Dziwi mnie jedynie brak reakcji ZO w Rzeszowie , jeszcze chyba do nich nie dotarła wiadomość że ryb zostało jak na lekarstwo , że brudna  i pusta woda . Zresztą tak jest  prawie wszędzie z małymi wyjątkami   , nasi włodarze są gdzieś w obłokach i zupełnie oderwani od rzeczywistości .No cóż zapewne zostaną już nie długo tylko płatne zbiorniki z karpiem przypilnowane i w dzień i w nocy , ale może o to chodzi by zniszczyć to co jeszcze naturalne zostało może to komuś na tym zależy , nie ma chyba innego wytłumaczenia , bo taka beztroska już za chwilę pokaże nam że trzeba będzie zmienić hobby , choć woda popłynie dalej  ale już zupełnie pusta 

Link to comment
Share on other sites

Kormorany są płochliwe, nie wiedziałem. Petard według moich obserwacji się nie boją. Z wiatrówki nie będę do nich strzelał, jeszcze ktoś zobaczy i do pierdla pójdę. A poza tym to rozmawiałem kiedyś na wakacjach z właścicielem komercji to mówił że ich nawet petardami płoszyć nie wolno 

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, domek1995 napisał:

Bobo a orientujesz się czy te limity odstrzałów są obecnie w pełni realizowane?

Krosno strzela amunicji nie żałuje , przemyski hm oprócz mnie zgłosiło się sporo myśliwych ale ponoć tylko dwóch coś robi jam mam liczbę trzycyfrową , ale to wszystko kropla w morzu potrzeb , ale zawsze do przodu . W zamojskim też mają odstrzały więc pewnie strzelają , kilka okręgów które wystąpiły o takie też dostaja odstrzały.  Jak tam to wygląda nie wiem , widzę nie raz w tv przy okazji  kruszenia lodu na Wisle , to czarno na brzegach Odra tez dostaje łupnia , powiedziałem ,że za kilka lat to tylko prywatne zbiorniki zostaną  i może os na Sanie . I ani jednej ryby więcej .

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, GryDis napisał:

Kormorany są płochliwe, nie wiedziałem. Petard według moich obserwacji się nie boją. Z wiatrówki nie będę do nich strzelał, jeszcze ktoś zobaczy i do pierdla pójdę. A poza tym to rozmawiałem kiedyś na wakacjach z właścicielem komercji to mówił że ich nawet petardami płoszyć nie wolno 

Z całym szacunkiem jak czytam taki tekst to mi się słabo robi , ale dobrze że kolega pisze , bo może coś się dowie . Kormorany to bardzo płochliwe ptaki wystarczy sama obecność człowieka nad wodą  i uciekają , jest też prawdą że szybko się uczą jeżeli zaobserwują że jak wielokrotnie mogą sobie pozwolić na polowanie w obecności człowieka który im w tym nie przeszkadza to czemu mają tego nie robić ale to już jest ekstremum , unikają człowieka . Jeżeli chodzi o wiatrówkę to jest dobra od wiatru taka nieprzewiewna a nie na kormorany , to twardy ptak do polowania trzeba użyć grubego najlepiej 4mm i  32 g prochu a to już jest kopnięcie . Co się tyczy petard , jak ci kolego rzucę petardę pod nogi założę się że podskoczysz delikatnie mówiąc , więc dziwie jakie prowadziłeś obserwację jak piszesz że się ich nie boją , natomiast co do płoszenia są pewne uwarunkowania ale jak najbardziej można to robić zwłaszcza na prywatnej wodzie . 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy