Jump to content

GDZIE BIORĄ


wifer
 Share

Recommended Posts

Abstrahując od wszelkich skojarzeń, otwieram nowy temat wymiany informacji; gdzie i jakie rybki można połowić. Skoro nie ma chętnych do opisania swoich przygód wędkarskich jak to zrobiła Jola, to może w tym miejscu zechcecie się podzielić informacjami gdzie i na co można aktualnie coś złowić.

W sobotę i dzisiaj odwiedziłem Czyste z myślą o sandaczu. Niestety jak co roku w okresie masowego opadu liści drapieżniki ignorują sztuczne przynęty. Obserwuję to od wielu lat, ale może Wasze doświadczenia są nieco inne? Piszcie. Rozmawiałem z wędkarzami a było ich tam kilku i prawie każdy miał w siatce karpie. Fakt, że niedawno coś tam wpuszczono i od niewymiarowych nie można sie opędzić, ale to co mieli w siatkach to już typowe patelniaki.

Biorą na kukurydzę ignorując robactwo. Większość tradycyjnie zasiada wzdłuż szosy mimo, że większe sztuki spławiają się na płytszej wodzie w połowie drogi do pomostu.

Ożanna również została dosypana małym karpiem i tam podobno również nie ma chwili żeby wędką ten drobiazg nie telepał.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Wieść gminna niesie, że sandacz na Sanie bierze. Dla wtajemniczonych łowców boleni (głębsze prowadzenie przynęty) i boleń nie jest przypadkiem.

Mam prośbę by zwracać uweagę na rejon Starego Miasta, wpuszczone zostało tam troche szczupaka w tym kilka ładnych tarlaków. Dajcie im im pożyć choćby tylko do przyszłego maja...

Link to comment
Share on other sites

Dobry głos genek. Ja też czekam kiedy wreszcie odezwie się jakiś specjalista, ale jakoś nikt nie daje się sprowokować. Mimo iż właśnie na tej stronie powinny być artykuły o tym co, jak, gdzie i kiedy, celowo takich nie piszę, gdyż uważam że jest wielu którzy mają znacznie większe doświadczenie i mogli by opisać je znacznie ciekawiej jak ja. Moja pasja to głównie spinning. Ale nie oznacza to że na tej stronie jest miejsce tylko dla tych co używają krótkich kijów. Wręcz przeciwnie. Czekam i jestem otwarty na każdą propozycję. Ze swoimi pomysłami możecie się zgłaszać do mnie na kilka sposobów; poprzez "kontakt" ze strony głównej, poprzez wysłanie wiadomości prywatnej z forum, przez napisanie na forum postu, albo nawet przez odszukanie mojego maila na "stronie " i wysłanie wiadomości prywatnej.

Na pewno nikogo nie zignoruję. Podobnie jest ze zdjęciami. Przysyłajcie, ta strona jest właśnie dla WAS!

Link to comment
Share on other sites

Najpierw trzeba zająć się wypromowaniem portalu. W 14 osób nie zawojujemy świata tym bardziej, że ostatnia osoba się zarejestrowała się jakiś miesiąc temu a trafiła tu poprzez WCWI. Nawiasem mówiąc dobry artykuł. Wifer skrobnij coś o spiningu

Link to comment
Share on other sites

Stan na wczoraj: zbiorniki zamarznięte niemal w całości, woda na lodzie sprawia wrażenie że tak nie jest. Ale pierwszy rzut i już wszystko wiemy.

Zostaje San - wieść gminna niesie, że sandacz stoi poniżej Złotej, "przy zwalonym drzewie".

Część naszych pojechała na Wióry (koło Starachowic ?)- chcieiliby jeszcze okoni połowić...

Wyprawy a miętusa na Wisłok z tego co wiem zakończyły się fiaskiem.

Link to comment
Share on other sites

Fajnie ze sandacz bierze ponizej zlotki ale moze kilka rad jak sie przygotowac do przyszlego sezonu. Ja np lowie kolo mostu i wyciagam klenie i certy z warkoczy przy ostrogach. Najczesciej nad ranem na robaka i kukurydze. Ale chcialem polowic brzane i bolenia i nic mi nie wychodzilo. Do sandacza tez sie zrazilem bo prowadzac w sanie przunete jak w ksiazce pisze to mi miesiecznie wyplata szla na gumy i woblery

Link to comment
Share on other sites

Fakt spinningowanie w Sanie to wyższa szkoła jazdy. Najpierw trzeba się nauczyć czytać rzekę. Potem poznać dno. Najlepiej się tego nauczysz jak trochę pospacerujesz w woderach. Potem trzeba poobserwować jak zachowuje się prowadzona przynęta w czasie gdy ją prowadzisz i to w różnych miejscach prądu. W brew pozorom woda na różnych poziomach wcale nie płynie z jednakową siłą. Największy ciąg jest zawsze na powierzchni, najmniejszy na dnie. Można to zaobserwować gdy płyną liście.

Poza tym trzeba mieć świadomość że ruch wody to nie tylko poziom ale również pion. Przynęta musi prowokować nie tylko uciekać. No i jeszcze jedna ważna rzecz to wyczucie tego co masz na drugim końcu wędki. To wszystko musisz czuć a w wyobraźni nawet widzieć ja ten sztuczny robaczek sobie podskakuje po dnie. Jak widzisz nie jest to taka prosta sprawa. Ale rzucać każdy może..." jeden lepiej drugi trochę gorzej"... .

Link to comment
Share on other sites

A ktos z was lowil na lezajskich rzekach gorskich  ? Szczegolnie na zlotce wpadajacej do Ozanny. Jak chodzilem wzdluz niej to w lesie w Dabrowicy lowilem ladne Okonie ale pstragi potokowe widzialem jedynie z mostu w Truszach. Widzialem rowniez ciekawe szczupaki ale ostatnio jak bylem to natknolem sie na kilka dziwnych tam i klusoli ciagnacych sieci po rzeczce. A moze w zlym miejscu lowilem

Link to comment
Share on other sites

Wszystko ok tylko w tym miejscu piszmy o tym gdzie biorą albo gdzie by tu pojechać w wolnej chwili.

Informacja na dziś jest taka że rzeczywiście pozostają tylko rzeki, bo bajorka pokryte są lodem. Jedynym rybołowem jakiego spotkałem była czapla siwa. Stała sobie na lodzie na środku pustego zalewu w Brzózie Królewskiej. Można ja obserwować przez lornetkę.

Zalew w Ożannie również oblodzony ale rzeczka wyżej mostu jest wolna od lodu. Narobiło sie tam kilka pomostów. Utrudnieniem natomiast są ogrodzenia schodzące do samej wody!!!

San jest lekko mętnawy i woda idzie do góry. Byłem dzisiaj niżej Złotki od strony Kuryłówki. Ciężko dostać się do linii wody. Ślizgawka. Trudno znaleźć jakieś dogodne miejsce do rzucania, ale filecika można postawić.

Wychodzi na to że pozostaje jedynie Wisłok. Szkoda że nikt tamtejszy się nie odzywa.

Link to comment
Share on other sites

Chyba jednak bede zadawal niestosowne pytania bo forum wymrze. Mam pytanie: artykulem przewodnim w tych miesiacach jest mietus. Moze ktos powie gdzie go zlowic i na co tzn czy ktos z forum go zlowil na sanie i rzeczkach wpadajacych

Link to comment
Share on other sites

Oj są tacy są, co wyciągają miętusy z Sanu i Wisłoka ale dranie nie chcą nic pisać. Co najwyżej poczytają i uśmiechają się pod wąsem.

Miętus jest w Sanie i dopływach ale to nie karp więc nie każdemu jest pisany  To ryba dla wytrwałych i upartych zapaleńców. Jak poczytasz uważnie to zlokalizujesz sam miejsca gdzie siedzi. Ale to na przyszły rok bo od soboty rozpoczął się okres ochronny. Nie oznacza to jednak że nie można o nim pisać, wręcz przeciwnie. I zachęcam do tego gorąco i nie koniecznie tylko na forum.

Link to comment
Share on other sites

Fakt, lodu nie ma. W sobotę próbowałem na Florydzie. Bezskutecznie. Chyba trzeba spróbować bocznego troka. Oprócz mnie nad wodą był jeden wędkarz (okoł o15-stej).

W niedzielę zrobiłem kontrolę przy moście w starym Mieście. Najechało się wędkarzy! Białoryb stanął w wirach poniżej mostu i zaczął brać, krąpie, płocie, leszcz i klenie (jeden z wędkarzy miał 10 sztuk 30-tek). Więcej na stronie SSRyb Leżajsk.

http://www.pzw.org.pl/1324/mod.php?dir=wiadomosci&file=cascade&id_wiadomosci=9413&id_kategorii=1&opcja=wiadomosc&pozycja=0

Próby wędkowania na Ożannie zakończyły się fiaskiem - to informacja od osób, które stamtąd przeniosły się nad San.

Link to comment
Share on other sites

Jakieś 5 lat temu jak byłem na wczasach na Ożannie to widziałem jak łowili z góry z samego mostu. Pod mostem na środkowym filarze znajowały się samołówki. Pływający koledzy je pościągali. Widze, że wiele od tego czasu się nie zmieniło.

Link to comment
Share on other sites

Dziś od rana będzie w okolicy PSR, do końca tygodnia mam zamiar wysyłać swoich chłopaków a w sobotę, niedzielę umówiłem się z Policją. Oczywiście z przyczyn organizacyjnych nie da się stale monitorować tego miejsca, ale częstość kontroli może ich trochę zniechęcić.

Marzy mi się monitoring za pomocą kamer internetowych, nie jest to az takei drogie. Są wtedy dwie sprawy załatwione, można taką kamerę wpiąć w system przeciwpowodziowy (podgląd na stan wody), a ponadto widok na ewentualnych łowiących. Umiejętnie umieszczona pod mostem dałaby zapewne obraz trochę w górę i trochę w dół rzeki.

Podobnie mogłoby być na zbiornikach.

To nawet dla ew. turystów wskazówka wchodzę w internet i wiem czy jechać nad wodę bo znajdę trochę miejsca albo jadę na inny zbiornik bo tu jest dużo ludzi (odwrotnie z wędkarzmia ci jechaliby tam gdzie byłoby dużo wędkarzy ..."bo jak siedzią to pewnie biorą ryby ...."

Link to comment
Share on other sites

Monitoring ostatnio jest w modzie. Wszędzie kamery, kamery, kamery. Niedługo nawet ciężko będzie się wysikać pod krzakiem.

Ale jakby coś takiego zawisło w dobrym miejscu pod mostem wielu by z tego korzystało. Nawet nauczyciele mieli by pod obserwacją wagarowiczów. Pomysł należało by podrzucić do UG w Leżajsku. Tam właśnie zainstalowano kamery, mogli by dwie wsadzić pod most w St.Mieście i Rzuchowie. Centrum zarządzania kryzysowego miało by co podglądać. Ale póki co, nowa zabawka służy tylko władzom.

A co się dzieje nad wodą? Znowu zamarznięte czy może jeszcze nie zdążyło?

Podobno nad Sanem biorą miętusy i to nawet takie ponad kilo. Co na to SSR?

Siksa - mam nadzieję, że nie zapomniałeś o obietnicy?

Link to comment
Share on other sites

Wygląda na to, że na Wigilę można będzie spróbować z lodu - ale na razie nie polecam. Wczoraj Ożanna była częsciowo zamarznięta. NIe wiem jak Floryda i Brzóza Królewska.

Zostanie San i Wisłok, szczególnie polecam Wisłok.

Na zebraniu Zarządu Okręgu 18.12. chciano nam zafundować zakaz spinningowania w okresie od 1.01.-31.03. na Sanie, Wisłoku i Wisłoce, byłem przeciw. I zakaz nie przeszedł. I mam nadzieję, że spiningiści nie zawiodą zaufania i nie będzie tak, że raczej łatwiej spotkać gościa z ciężką wahadłowką nastawonego na sandacza niż gościa który łowi klenie i jazie... W przypadku Wisłoka i Wisłoki w grę wchodzi od lutego też pstrąg. Możemy się jednak spodziewać najazdu wędkarzy z tarnobrzeskiego i tarnowskiego tam taki zakaz mają...

Link to comment
Share on other sites

Przybysz z ciężką wahadłówką zimą raczej nie nastawia się na sandacza, prędzej na leszcza - niestety.

Sandacz to raczej przeciążona gumeczka.

Z kleniami też różnie bywa. Kiedyś nad Sanem widziałem kupę łusek, jakby ktoś duże wiadro opróżnił. Kilkaset metrów dalej spotkałem gości z Lublina. Chwalili się że złowili kilkaset kleni ponad pół kilo i robią to co roku wczesną wiosną. hmm kleenie...

Na lód mimo wszystko jeszcze nie polecam, choć widać już gdzieniegdzie dziury po wędkarzach. Jednakże lód jest mocny tylko przy brzegach im dalej tym cieńszy.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy