Jump to content

Łęg


jogo
 Share

Recommended Posts

  • 1 month later...

Ja znam przyujściowy odcinek tej rzeczki okolice Wrzaw i Gorzyc i jest w niej oczywiście wszystko.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Rzeki Łęg, Przyrwa i Zyzoga słyną ze sporych kleni - ale tych największych nigdy nie udało mi się złowić ;) - są też płocie, jelce, okonie i szczupaki - a z drobiazgu głównie kiełbie.

Niegdyś rybą nr. 1 w tych rzekach były potężne jazie - obecnie po latach "trucia" wyraźnie "wyparte" przez klenie.

Rzeczki te są bezlitośnie kłusowane przez miejscowy "element" - również na odcinku "górskim" i to nie tylko na robaka, ale i na siatę itp.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Damian Ł.

Masz rację kłusoli nie brakuje!!! sam widziałem przemieszczające się typy z drygami na zakolach Łęgu gdzie woda jest głębsza.Oczywiście moja obecność była krępująca i dali mi delikatnie do zrozumienia żebym sobie poszedł dalej bo tu będą ryby łapać!!!!!!Szkoda tej dzikiej rzeczki bo jest bardzo urokliwa...:)

Link to comment
Share on other sites

Szkoda tej dzikiej rzeczki bo jest bardzo urokliwa...:)

Dzika Rzeka - Dzicy ludzie - szkoda tylko, że to my, normalni wędkarze, musimy ustępować bydłu - jeżeli nie jeździsz tam regularnie na ryby (mogą bydlaki zniszczyć samochód), to mogłeś zadzwonić na policję - może odpuścili by kłusowanie chociaż na tydzień...

Obecnie nie mam nerwów, aby tam wędkować - za każdym razem szlag mnie trafia - zero przyjemności z łowienia, więc sobie odpuściłem.

Link to comment
Share on other sites

Panowie w tym miejscu gdzie spotkałem tych kłus...z drygą to Policja musiała by helikopterem interweniować i zrzut zrobić bo teren niedostępny albo poduszkowcem przez łąki a dalej w woderach:p

Kłusole czują się tu jak w domu:D

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Każdy z nas ma przy sobie telefon przeważnie z aparatem robiącym jakiejś jakości zdjęcia. Ja na wszelki wypadek jeśli doszło by do straszenia, przeganiania pstryknąłbym zdjęcie dyskretnie. Jeśli doszłoby do ewentualnych szkód czegokolwiek to jest jakiś dowód. Przy okazji wpadłem na pomysł stworzenia galerii kłusoli ;] i ich krótką charakterystykę. Miejsce bytowania, sposób łowienia, stopień agresji itp. ;]

Link to comment
Share on other sites

Panowie co do kłusowników to trzeba im kilka wędek połamać czasem któregoś przytopić i ot cała filozofia :D . Po co jakaś galeria jakieś przyczajki.Ustalić potencjalne miejsca gdzie są, zebrać się w kilku chłopa zrobić podpuchę i do abordażu :D

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 1 month later...

Rzeka wypływająca z zalewu to Zyzoga.Za Wilczą Wolą w przysiółku Zmysłów łączy się z rzeczką płynącą z Porąb Dymarskich o nazwie Przyrwa.Od tego miejsca nazywa się Łęg.Rybna woda,choć systematycznie trzebiona przez miejscowych kłusowników na całej długości.Ryba w niej taka sama jak na zalewie Wilcza Wola.

Edited by Józef
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Kiedys lowilismy na w Łęgu jak bylem jeszcze dzieciakiem i było tam sporo ryb, głównie w Jamnicy za zaporą, a takze w Krawcach przed zaporą i za zaporą.Pełno było płoci,kleni i jelców i szczupaków.Na szczupaka chodzilismy na zywca jesienia po dołkach, mielismy jedna taka miejscowke w Jamnicy, byla to droga zalana ktora prowadzila prosto do rzeki, zrobil się tam rów polaczony z rzeką, ktory zarósł w około krzakami i innymi drzewami, z drugiej strony rzeki też było też zakole i dół na 2 metry głębokości.łowilismy z jednej i z drugiej strony, szczupaki łowilismy na wspomnianego żywca ze splawikiem, nie byly to jakies ogromne sztuki, najwiekszy złowiony przeze mnie mial 69 cm i na oko 3 kg wagi, a tak to ponad 50 cm, a małych szczupaczków to od groma bylo.Procz szczupakow to braly tam tez leszcze (szczegolnie w kwietniu i maju) plocie i wszedobylskie okonie.Czasami trafialy sie karasie (szczegolnie w tym 2 metrowym dole).Slyszalem ze lowili tam tez karpie sazany ale nam sie osobiscie nie udalo tam zlapac.Nie bylem tam juz od dawna gdyz San mnie wciągnał i jezdze glownie teraz tylko nad San.Na Krawcach braly glownie szczupaki, japonce zarowno powyzej i ponizej zapory i piekne plocie.Trafialy sie leszcze i krapie (powyzej zapory) Slyszalem tez tam o karpiach i amurach, ale nie udalo sie nam zlapac.Jezdzilismy jeszcze na Łęg w Śpiach i w Bojanowie,slyszalem ze tam lowia ryby z zalewu (karpie,amury duze leszcze itp) ale my lapalismy glownie plocie,karasie i inna drobnice.Nic grubego.A takze na Burdzach szczegolnie na wiosne przy przyborze wody mozna bylo zlapac leszcze, plocie, jazie karasie klenie.Na Burdzach falnie sie chodzi po wodzie latem ze splawikowka.Nie wiem jak teraz tam jest bo mnie wieki tam nie bylo.Jezdzi ktos jeszcze na te wymienione przeze mnie miejsca na Łęgu?

Edit: Proszę o zapoznanie się z Regulaminem pkt.7.

Edited by rapala
Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Odświeżę temat.

Łowił ktoś z was na Łęgu w tym roku? Interesują mnie odcinki wspomniane wyżej.Krawce,Jamnica,Burdze i Bojanów.Krawce były interesujące powyżej zapory, kiedyś tam karpie i leszcze były ponoć.I szczupaki od zawsze.Poniżej zapory też można było złapać szczupaka, japońca czy klenia.Tam też powinny być spore miętusy.Na Burdzach były ładne klenie i leszcze kilka dobrych lat temu jak napisałem wcześniej w temacie.Mimo że płytka to interesująca rzeczka w dołkach mogą jeszcze być różne ryby.Tylko czy kłusole wszystkiego nie wyłapali.. na miętusa się tam może wybiorę bo czuje że jest ich tam sporo.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Łowię często na Łęgu od Jamnicy po Burdze na muchę, i stwierdzam że ryby jest naprawę mało jak na taką rzekę. W Łęgu można złowić każdą rybę w zależności na jakim odcinku się łowi. W uczęszczanym prze mnie odcinku dominuje ukleja i jelec, i kolejno kleń i jaź. Zaobserwowałem także leszcze,krąpie, płocie, wzdręgi, kiełbie, okonie, szczupaki, bolenie. Wymienione wyżej gatunki bardzo rzadko przekraczały wymiary ochronne. W tym roku po raz pierwszy widziałem miętusa coś koło 25cm, niestety był zdechły. Rzeka jest naprawdę urokliwa i ma potencjał, gdyby nie kłusownicy. To jest "książkowy' przykład rzeki zniszczonej przez kłusowników. Do lata zostają ryby które przepłynęły przez oczka w siatce, tarło wielu gatunków jest zakłócane przez kłusoli którzy nie przebierają w środkach: siatki, oka na szczupaki ( znam przypadek z widłami), na agregatach kończąc . Gdyby nie to że przepływa przez szereg wiosek być może uchowały by się w niej pstrągi a nawet lipienie a obecnie występujące gatunki imponowały by rozmiarem i cieszyły niejednego wędkarza.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
  • 7 months later...
Witamy na forum. Super stronka, najbardziej podobają mi się foty tych zaberetowanych kleni i jazi na dechach:mad: Nie wspominając o tych w przyblokowych ogródkach. :mad:

I jeszcze do tego ten głodny kociak, widać kolega uwielbia wszystkie zwierzątka - BRAWO! Stronka zapowiada się iście ciekawie, dokładnie jak w opisie: ,,dzika" rzeka Łęg i jak widać na zdjęciach nie brakuje w jej okolicach dzikiej przyrody jak i wędkarzy.

Edited by Winko
Link to comment
Share on other sites

Nigdy dotąd nie miałem okazji łowić na Łęgu. W roku 2010 kiedy była gigantyczna powódź, wraz z kolegą pojechaliśmy z Rzeszowa prywatnie zawieźć różne dary dla powodzian do Gorzyc i wówczas podjechaliśmy gdzieś na wały w okolice ujścia do Wisły, chyba jakoś tak bo rozciągał się przerażający widok horyzontalny zalanych drzew i jakichś budowli. Miejscowi strażacy mówili nam że jesteśmy na Łęgu a tam po horyzoncie widać rozlewiska Wisły jakoś tak w kierunku Sandomierza. Z kolegą zapamiętaliśmy jakieś sadzawki w trawach z małymi rybkami w okolicach wałów. Widok ludzi i całego otoczenia wówczas był iście przygnębiający. Natomiast często przejeżdżam pociągiem przez most nad Łęgiem (chyba) do Stalowej Woli i bardzo ładnie się ta rzeka prezentuje i co ciekawe z pociągu często widać starszego wędkarza z rowerem albo dzieciaki bawiące się drobnicą. Strona o rzece bardzo ciekawa i taka klimatyczna. Nie wiem czemu, ale Łęg kojarzy mi się z dawnymi wakacjami na wsi wszystkim co swojskie i naturalne, a czego nam wszystkim dziś bardzo brakuje. Proszę się nie śmiać ale ja jako pasjonat retro wędkarstwa wyobrażam sobie taki dziki Łęg z wolna toczący swoje mądre fale pomiędzy dziko porośniętymi brzegami z niewielką głębszą zatoczką przy której siedzi stary wędkarz w słomkowym kapelutku pykający fajkę i wpatrujący się w piórkowy spławiczek na żyłce tęczówce przy bambusówce, coraz to wyciągając różne średniej wielkości rybki.

Ech rozmarzyłem się ale to może dlatego że takie właśnie mam obrazki w głowie skrzętnie przechowywane z beztroskich lat dzieciństwa, za którymi chyba każdy tęskni.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy