Jump to content

Recommended Posts

PIekna strona kol Grzechu , widze ze propagujesz nowoczesne wedkarstwo, w leb i do wora. Szkoda slow.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli krótko mówiąc kol. grzechu chciał się nam pochwalić a jak się okazało poklasku dla swojej nowej stronki w śród wędkarzy na tym forum nie znalazł :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem nad zaporą w Krawcach i tam płycizna poniżej zapory.Za to spytaliśmy się tam wędkarza to mówił że leszcze już wchodzą pod zaporę więc można próbować.Powyżej zapory łowili w tamtym roku karpie i leszcze.Trafiały się też amury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Mieszkam w sąsiedniej miejscowości i wiem ze woda po wejsciu ryb pod zapore jest spuszczana i ryby sa "zbierane" z plycizny. Dzieje sie tak czesto po przyjsciu ryb z Wilczej Woli

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadza się zapora jest podniesiona. Szkoda narazie jechać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sobotę przyjeżdżałem przez Łęg w Bojanowie i woda była tam nie do łowienia. Podejrzewam, że rzeka była mocno podniesiona i brudna także w krawcach i nie wcześniej jak na weekend nie ma się co szykować na wędkowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam , odświeżam temat , łowi ktoś na łęgu okolice Bojanowa i zapory w Krawcach ? Mam ochotę się wybrać a nie wiem czy już dobra pora , ale tak to już jest jak zapalony wędkarz nie może usiedzieć w domu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ja mam pytanie czy można obowiązuje tam pozwolenie Rzeszowskie?? Mamy teraz jakieś tam porozumienia z TARNOBRZEGIERM ale nie wiem czy łęg i reszta rzeczek w pobliżu wchodzą w gre??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kaskader jeśli okręg Rzeszowski ma porozumienie z Tarnobrzegiem to jak wybierzesz pozwolenie na Tarnobrzeg to powinieneś mieć Łęg dostępny bez dodatkowych opłat.

Ja podlegam pod okręg Tarnobrzeski i za darmo wybieram pozwolenie i łapie na Wisłoku w Rzeszowie. To chyba działa w dwie strony :)

Edited by LordG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem wczoraj z kolegami na Łęgu w miejscowosci Gorzyce. Złowiliśmy we trzech około 30 płotek, okoni i wzdręg w 2 godziny. Jak na tą pogode i rzeke to calkiem niezle brania ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukam osób które często łowią na Łęgu. Interesują mnie odcinki gdzie mógł bym pochodzić za kleniem z muchówką. Dość szeroka woda i bezpieczna głębokość mile widziana :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktoś pisałby się na spływ Przyrwą i Łęgiem? Z Poręb dymarskich chyba się da płynąć. To niedaleko od Mielca. Kajaki muszą być sztywne, ponton i składak odpada. Z wypożyczalni mieleckiej czy otałęskiej chyba z 50 zł. za miejsce albo za kajak. W jeden dzień się nie spłynie do Wisły, Trzebaby żeby się opłacało wziąć z 4 czy 5 kajaków. Fajna trochę zakrzaczona niewielka rzeczka, w sam raz na kajak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sam raz na wpi***ol, a nie na spływ kajakiem !! - akurat Poręby Dymarskie to mój teren i (choć jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem) to przysięgam, że gdyby po całodniowym przedzieraniu się przez krzaki, łowieniu na kolanach itp. - ktoś mi przepłynął po takiej rzeczce kajakiem (płosząc ryby na resztę dnia), to urwał bym mu łeb, na**ał do szyi i zakopał pod bobrowym żeremiem grając na dudach (w niedźwiedziej bermycy na głowie) Green Hills of Tyrol :mad::D:

Share this post


Link to post
Share on other sites
W sam raz na wpi***ol, a nie na spływ kajakiem !! - akurat Poręby Dymarskie to mój teren i (choć jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem) to przysięgam, że gdyby po całodniowym przedzieraniu się przez krzaki, łowieniu na kolanach itp. - ktoś mi przepłynął po takiej rzeczce kajakiem (płosząc ryby na resztę dnia), to urwał bym mu łeb, na**ał do szyi i zakopał pod bobrowym żeremiem grając na dudach (w niedźwiedziej bermycy na głowie) Green Hills of Tyrol :mad::D:

ooo widzę, że kolega nabrał agresji po alkoholu.. ciekawe co to było:confused: chyba sarmackie z biedronki w promocji:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie agresji, tylko ironii - aczkolwiek przepraszam, gdyż styl wypowiedzi był istotnie toporny (nie każdemu taki typ poczucia humoru musi odpowiadać).

Nie zmienia to jednak faktu, że pływanie kajakiem po tak małej rzeczce, to jak wpłynięcie tankowca w koryto Wisły...:eek: - średnio mi to współgra z okresem tarłowym płoci i kleni (jelce na szczęście już się wytarły).

Gdyby ktoś wlazł wam do salonu w zagnojonych gumofilcach, to spotkał by się raczej z chłodnym przyjęciem... - a pływanie takim sprzętem jak kajak, po rzeczce szerokości kilku metrów jest tego odpowiednikiem w stosunku do innych kolegów-wędkarzy aktualnie wtedy łowiących.

No i to mnie zirytowało.

Dziękuję i przepraszam za zakłócenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W sam raz na wpi***ol, a nie na spływ kajakiem !! - akurat Poręby Dymarskie to mój teren i (choć jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem) to przysięgam, że gdyby po całodniowym przedzieraniu się przez krzaki, łowieniu na kolanach itp. - ktoś mi przepłynął po takiej rzeczce kajakiem (płosząc ryby na resztę dnia), to urwał bym mu łeb, na**ał do szyi i zakopał pod bobrowym żeremiem grając na dudach (w niedźwiedziej bermycy na głowie) Green Hills of Tyrol :mad::D:

Co to jest bermyca?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykle staram się nie pisać o połowach w tak małych rzeczkach, ale dzisiaj złowiłem rybkę, której złowienie zamiast ucieszyć (jak każda rybka złowiona w małej rzeczce) trochę mnie zmartwiło - mianowicie sumika karłowatego - oczywiście uśmierciłem go w możliwie humanitarny sposób.

Czy ma ktoś wiedzę bądź teorię, skąd ten sumik mógł "zawędrować" do tej rzeczki ? - ze stawów hodowlanych w Kolbuszowej, czy z jakiegoś innego zbiornika ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Wiśle sumik karłowaty lubił się trafić. Może to być poprostu jego coraz szersze zwiększanie swojego wystepowania. Jeziora Lubelskie i prywatne stawiki kipią od ,,kolucha", w rzekach też jest go coraz wiecej wiec nie ma się co dziwić, że wystepuje i u nas. Wielka szkoda, bo wiem jak bardzo potrafi opanować wodę, w ktorej występuje. Polecam zabierać sumiki na kolacje zamiast naszych rodzimych gatunków, bo to pyszna rybka i bardzo przyjazna podczas konsumpcji. :)

Edited by MilanND

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tego sumika złowiłem akurat w górnym biegu rzeczki - wolę nie wierzyć, iż mógł przywędrować tak "wysoko" aż z Wisły :eek: - podejrzewam o udział stawy hodowlane w Kolbuszowej, ewentualnie "ucieczkę" ze zb. Maziarnia w Wilczej Woli - złowić 8 gatunków ryb podczas jednej wyprawy nad tak małą rzeczkę, to trochę zbyt egzotycznie jak na jej "standardowy" (naturalny) rybostan.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy