Jump to content

Recommended Posts

Posted

No to jak panowie? 

Może by tak wstąpić razem i popilnowac naszych rzek? 

Bo już mnie nie raz szlak trafia co filc gumy wyprawiają, zgodnie z zasadą co na haku to w plecaku. 

Myślę że może w kilka osób by to ruszyć, bo jak sam próbowałem w tamtym roku to mnie zlali w kole. A w kilka osób można by temu nadać rozgłosu? 

Ot taka luźna propozycja do dyskusji, czy się w ogóle da, i czy w ogóle się chce. 

Posted

Zawsze można dołączyć do Społecznej Straży Rybackiej i samemu robić porządek tam, gdzie się wie o patologii. Ja tak zrobiłem swego czasu. Alarmowanie, nadawanie rozgłosu to w naszych realiach mało skuteczne kroki.

Posted

Prawdopodobnie pytaliście niewłaściwych osób. SSR nie zarządza żadne koło PZW tylko starosta powiatowy. W starostwie można zapytać o kontakt do komendanta SSR i jego należałoby pytać co i jak. Co do funkcjonowania poszczególnych jednostek SSR nie wypowiadam się, wygląda to bardzo różnie, niemniej wielu jest prężnie działających i zorganizowanych ludzi.

Posted

Faktem jest że jakakolwiek straż PSR czy SSR nie działa, bo jest za mało strażników i kontroli. Ile razy mieliście kontrole na ile wędkowań? Ja przez ostatnie 2 lata na wodach PZW byłem z wędką 90-100 razy. Kontrole miałem 3! Zatem ryzyko gdybym kłusował to ok. 3%, do  tego jakieś śmieszne kary za kłusownictwo. Niestety w Polsce wciąż kłusowanie się opłaca.

 

Zacytuję fragment z wywiadu z OSA (jeśli ktoś nie czytał) który wyżej podlinkował delux64:

Cytuj

Powiedziałbym, że kary są śmieszne. Dlatego niejednokrotnie mamy nad rzekami do czynienia z recydywistami, którzy nie mają respektu przed polskim prawem ani przed strażnikami.
Jeżeli skłusowane podczas ciągu tarłowego trocie i łososie o łącznej masie ponad 16 kilogramów wyceniane są na zaledwie 800zł, to coś tu jest nie tak. Zwłaszcza, że chodzi o ryby wypełnione po brzegi ikrą i mleczem. Ryby, które porażone zostały prądem. Wraz z innymi żyjącymi w rzece organizmami, które zostały uśmiercone. Człowiek z bezradności łapie się za głowę. Szkody w takich przypadkach powinny być wyliczane na dziesiątki tysięcy złotych.

 

Posted

Ja na ostatnie 5 lat ani razu nie byłem kontrolowany. Także klusole mają raj. Kilka razy zadzwoniłem na nr co mi w kole podali to była cisza. Kilka razy "zwróciłem uwagę" dziadom, to mi auto porysowali. 

W sumie to " jak dbamy , tak mamy" ... 

O osie czytałem. Dużo relacji z ich działań było na FORS, także pełen szacunek dla nich za trud i poświęcenie. 

Tu też dobry przykład   

http://jerkbait.pl/topic/108622-ochrona-tarliska-czyli-jak-to-się-robi-w-okręgu-bielskim/

Posted

rrthc spróbuj poruszyć taką kwestię na zebraniu w kole niech się pochwalą ile przeprowadzili kontroli jakie są WYNIKI, no i jak się zapewne okaże że jakichkolwiek efektów brak zaczną to zapewne tłumaczyć problemami kadrowymi brakiem czasu etc etc to spytaj dlaczego robili Ci w takim razie problemy jak samemu chciałeś wstąpić do SSR a masz i czas i ochotę. A jeśli widzisz że coś się dzieje nad wodą kłusownictwo, ścieki, zanieczyszczenia to 997 i po sprawie przyjadą na 100% ile razy dzwoniłem tyle razy przyjechali, jednostki policji są bardzo gęsto rozsiane a z PSR to wiadomo jak jest. Tylko że jak zadzwonisz na policję to potem jeśli sprawa nie zakończy się na miejscu mandatem to trzeba się będzie przygotować na pójście na komisariat(ewentualnie do sądu) i złożenie zeznań trwa to około godzinę. W sumie nie wiem jak to jest kiedy do nich zadzwonisz i mówisz że chciałbyś anonimowo coś zgłosić.

Posted

W kole nr 1 mnie olali, także przeniosłem się do koła na rafinerii. Dowiem się kiedy się zbierają i coś się spróbuję dowiedzieć i podzialac. 

Bo mnie to już wkurwia. Wiadomo za dużo czasu człowiek nie ma, ale ze 3 -4 dni w miesiącu jestem w stanie wygospodarować , także może są jeszcze jacyś chętni z Jasła bądź okolic? 

Wiadomo kropla drąży skałę... 

Posted (edited)

I jeszcze jedna prężnie działająca jednostka SSR,jedna z najlepszych w kraju,Ci koledzy też się nie patyczkują z kłusolami, czapki z głów,i mówię to jako ex członek SSR z czternastoletnim stażem.........

 

Edited by delux64
Posted

Pytanie czy u nas by się tak dało, choć w małym procencie podzialac, żeby nasze dzieci i wnuki też mogły powedkowac w rzekach, w których są ryby? 

Znajdzie się parę osób? Żeby choć trochę gumowcow utemperowac i pokazać, że nad rzeką nie mogą się czuć bezkarnie? 

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy