Jump to content

Nowy większy robal z ,,Huntera" czyli chrabąszcz XXL


Winko

Recommended Posts

Prawie każdy zapalony łowca kleni słyszał już chyba, bodź też miał okazję wypróbować nad wodą ,,chrabąszcza", jednego z kilku świetnych woblerów firmy ,,HUNTER" A.Lipińskiego. Ale tylko kilku w ostatni weekend miało szanse na wypróbowanie nowych, większych chrabąszczy które obecnie są na etapie testowania.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

sam nie raz przekonałem się już na moich górskich łowiskach jak bardzo łowne potrafią to być woblery. Jedyną ich poniekąd wadą jak dla mnie była ich waga a co za tym idzie zasięg rzutu. Oczywiście małe rozmiary wabika uniemożliwiały zwiększenie jego ciężaru ale ... Przecież można zrobić dokładnie taki sam wobler o większych rozmiarach a co za tym idzie o większej wadze. W ten oto sposób powstał ,,chrabąszcz XXL". Nieco większy bo 3 cm oraz cięższy. Wersja pływająca waży 1.7g a tonąca 2.4g. oczywiście obydwa modele są w wersji nurkującej. Niestety ale za nim będę mógł nimi pośmigać za kleniami minie jeszcze trzy tygodnie. Na szczęście wśród użytkowników tego forum mamy jeszcze dwóch kolegów (marekn oraz lisses )do których pierwsze sztuki również dotarły końcem ubiegłego tygodnia. Zapewne sami pochwalą się swoimi opiniami oraz wrażenwiami z pierwszych prób nad wodą :cool:

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie testowałem i jestem bardzo zaskoczony lotnością tych przynęt. To są prawdziwe pociski w porównaniu do klasycznego chrabąszcza. Złowiłem kilkanaście kleni i okonków, zarówno na wersję pływającą jak i tonącą. Największe nie przekraczały 30cm a okoni 20+.

Wrażenia bardzo pozytywne. Praca przynęty zdecydowanie agresywniejsza od klasycznego chrabąszcza czy insecta, bardzo stabilna i co najważniejsze kusi rybki. Byłem na łowisku które nie obfituje w dużą populację grubych kleni co sprawiło, że miałem masę puknięć, chlapnięć, podejść niewielkich rybek do przynęty które było cholernie ciężko wpiąć, może jak bym zmienił kotwiczki na odrobinę mniejsze zaciął bym pewnie więcej rybek. Nie zmienia to faktu, że przynęta bardzo interesowała rybki występujące w rzece.

Na końcu zestawu zawisły też nowe bromby 20mm i powiem, że zrobiły na mnie mega pozytywne wrażenie. Jak na tą wielkość to zasięg rzutu baaardzo dobry, praca jak to bromba trzęsie się aż miło :D Nie łowiłem na nie długo ale udało się skusić dwa niewielkie klenie i okonka z powierzchni. Myślę, że sprawdzą się w cieplejszych porach roku.

Szkoda, że rozładowałem sobie baterię przy aparacie i w efekcie nie mam ani jednej fotki z wypadu. Myślę, że następnym razem jak pogoda pozwoli wybiorę się na nizinna rzekę i tam sprawdzimy te przynęty na poważnie :cool: Czas pokaże kiedy i w jakich warunkach będą najskuteczniejsze co nie zmienia faktu, że już wygospodarowałem przegródkę w moim ulubionym kleniowym pudełeczku na te właśnie przynęty ;):beer:

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Edited by lisses
Link to comment
Share on other sites

Też udało mi się je przetestować, ale łowienie trwało niecałą godzinę. Dzięki uprzejmości Tomka, mam te chrabąszcze u siebie już od tygodnia (za co chciałbym serdecznie podziękować ;)), ale nad rzekę wyskoczyłem dopiero w niedzielę, niestety akurat wiał bardzo silny wiatr.Pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne, woblery mają nienaganną, dość agresywną pracę i trzymają się nurtu, a to dla mnie jest najważniejsze. Z pewnością są lotne, zarówno ten tonący, jak i wersja pływająca, jednak silny wiatr sprawił, że w tej kwestii nie sprawdziłem do końca, jakie mają możliwości. Chrabąszcz pływający pracuje około 10 - 15 cm pod powierzchnią lub nieco dłebiej przy odpowiednim ustawieniu kija i wydaje mi się, że nieco "szerzej" niż wcześniejsza wersja, właśnie na niego wyjąłem jednego klenia w dość silnym prądzie, drugiego malucha skusiłem na końcówce długiej płani, więc w obu miejscach okazał się skuteczny.

Na wersję tonącą łowiłem krócej, ale powodem tego była dość płytka woda, skusiłem na nią jednego okonka. Wszystkie ryby zassały przynęty dość głęboko. Szkoda,że w miejscu, w którym łowiłem już nie ma grubych kleni, a dawniej pływały tam naprawdę spore sztuki, niestety przetrzebili je kłusole, tam gdzie tych ryb jest więcej, wyniki testów byłyby z pewnością bardziej miarodajne.

Kiedy łowię na "smużaki" w 90% używam swoich woblerów, bo wyjęcie ryby na własnoręcznie wykonaną przynętę sprawia mi najwięcej satysfakcji, dlatego rzadko sięgam po te kupowane, ale nowe chrabąszcze Huntera będę zabierał nad wodę i, mało tego, będę ich używał :D . Więcej będę mógł o nich napisać, gdy znajdę czas, żeby konkretnie na nie połowić.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Link to comment
Share on other sites

Ja byłem uzależniony od przynęt A.L znaczy się tylko BROMB.Resztą przynęt poszła w nie pamieć , bo nie łowiłem na nie.Bromby dały mi wiele wspomnień, które goszczą w mej głowie do teraz.Według mojego widzi mi się, za duże kotwiczki w stosunku do przynęt.Pamiętam , jak dwa lata temu -jeszcze jak byłem młody i nawet "ponoć" przystojny ,miałem klientkę na ryby-klenie.W moich wyselekcjonowanych miejscach wyjęła piękne klenie a moment brania chrabąszcza do pyska klenia- bez cenne.Łowisko Solina, przynęta bromba - DREWNIANA i takich z drewna nie sprzedam póki mi włosy na jajkach zaczną bielić...

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie @kroku zraziłem się do wobków A.L po tym jak zaczęła się masówka chrabąszcze gubiły stery Spiryty obłaziły z farby co do skuteczności to nie narzekałem.Co do wielkości to w tym roku zakupiłem chrabąszcza u pewnego "Bieszczadnika"jak go toś już nazwał na tym forum o dł 35mm,jak go zobaczyłem to pomyślałem chyba gość przesadził z wielkością.Złowiłem na niego mnóstwo kleni i jest moim nr 1 na ten sezon.

Link to comment
Share on other sites

Bo taki rozmiar jest w sam raz :D, używam nawet większych, zrobiłem kilka na 4 cm, niektóre są nawet dłuższe i łowię na nie klenie, nie tylko te grube, ale też drobne, na 20 cm i mniejsze, więc rozmiar im nie przeszkadza. Dlatego też nowe chrabąszcze A.Lipińskiego tak mi się podobają.

Edited by marekn
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

A mi z kolei przed wczoraj udało sie wyskoczyć w końcu nad wodę po długiej przerwie. Po przybyciu na łowisko widok oczkujących kleni napawał mnie wielkim optymizmem. W ciągu dwóch godzin udało mi sie na te chrabąszcze złowić osiem kleni. Co prawda nie były to jakieś okazy ale chrabąszcze XXL pokazały jak bardzo potrafią być skuteczne nawet połową listopada ;)

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Edited by Winko
Link to comment
Share on other sites

Ja znalazłem dziś dwie godzinki wolnego czasu dla kleni które pomimo dzisiejszej ponurej, jesiennej aury dopisywały znakomicie. Łowiłem dziś na nieco węższych i szybszych odcinkach. Udało mi się dziś przechytrzyć dziewięć kleni z których najdłuższy mierzył jakieś 35 cm. Wszystkie na chrabąszcze XXL które prowadziłem po powierzchni wody - swobodny spływ z delikatnymi podszarpnięciami okazał się strzałem w 10!!!

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Dziś dotarły do mnie kolejne wersje XXL. Kolejne testy już w weekend - o ile grypa mnie nie rozłoży bo jakoś h... się czuje :(

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 months later...
  • 1 year later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy