Jump to content

Recommended Posts

Posted (edited)

Troche mnie poniosło . Przepraszam. Prawda jest taka że PSR jest chyba za mało i za duże obszary mają do kontroli więc trzeba samemu dbać o nasze wody i ryby.

Edited by Dominik18king
Posted
Troche mnie poniosło . Przepraszam. Prawda jest taka że PSR jest chyba za mało i za duże obszary mają do kontroli więc trzeba samemu dbać o nasze wody i ryby.

Kolega częściowo ma rację. Najważniejsze by nie popadać w skrajności. Gdyby mnie przyczaił jakiś rozsądny człowiek, że wyciągam sieci to OK. Dwa zdania wytłumaczenia i wszystko jasne. Ale może znaleźć się ktoś kto pstryknie kilka fotek jak wyciągasz siatę, a potem pakujesz ją do bagażnika (choćby w dobrych intencjach np. żeby ją w domu wrzucić do pieca) to masz jednym słowem prz....e ! I Ty i ten ktoś kto doniesie będziecie działali w jak najbardziej słusznej sprawie, a zrobi się z tego konkretny bałagan. Tak to jest w życiu, że jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardą d...ę.

Posted

Pierwsza moja myśl to było: dzwoń pod 997 ale pomyślałem, że dużo czasu mnie to będzie kosztować (czekanie na funkcjonariuszy jakies zeznania i takie tam). To co piszecie to następnym razem raczej nie będę wyjmował tylko telefon do odpowiednich służb żeby nie mieć żadnych kłopotów, a i może w przyszłości odwiedzą miejsce w celu sprawdzenia. Znajomy mi powiedział, że mogłem mieć nawet przymusowe pływanie jeśli bym akurat spotkał "właścicieli " sieći.

Posted
Pierwsza moja myśl to było: dzwoń pod 997 ale pomyślałem, że dużo czasu mnie to będzie kosztować (czekanie na funkcjonariuszy jakies zeznania i takie tam). To co piszecie to następnym razem raczej nie będę wyjmował tylko telefon do odpowiednich służb żeby nie mieć żadnych kłopotów, a i może w przyszłości odwiedzą miejsce w celu sprawdzenia. Znajomy mi powiedział, że mogłem mieć nawet przymusowe pływanie jeśli bym akurat spotkał "właścicieli " sieći.

Kilka lat temu znajomy tak zrobił na Wiśle w Rożniatach,uratował z sieci kilka leszczy wziął nóż i pociął tak jak ty.Oczywiście był pewny że go nikt nie widział.Niestety tak tylko mu się wydawało. Minął długi okres bo od zdarzenia z siecią do następnej jesiennej wizyty w tym miejscu upłynęło jakieś pół roku,niestety kłusole nie zapomnieli.Kiedy wrócił do samochodu miał wybite 2 szyby i dziury w każdym kole,nawet nigdzie nie dzwonił bo wiadomo że nikt by nic nie zrobił.Ja rozcinam siatki ale tylko kiedy robię spływ np po Wiśle.

Posted (edited)
Kilka lat temu znajomy tak zrobił na Wiśle w Rożniatach,uratował z sieci kilka leszczy wziął nóż i pociął tak jak ty.Oczywiście był pewny że go nikt nie widział.Niestety tak tylko mu się wydawało. Minął długi okres bo od zdarzenia z siecią do następnej jesiennej wizyty w tym miejscu upłynęło jakieś pół roku,niestety kłusole nie zapomnieli.Kiedy wrócił do samochodu miał wybite 2 szyby i dziury w każdym kole,nawet nigdzie nie dzwonił bo wiadomo że nikt by nic nie zrobił.Ja rozcinam siatki ale tylko kiedy robię spływ np po Wiśle.

Ups...

To mogę mieć problem. Bo tylko mój samochód był zaparkowany na promie, a koleśie z promu to chyba miejscowe chłopaki i jeszcze dosyć często wędkuje w tamtych okolicach.

Panowie nie cytujcie najnowszych postów.

Edited by Siksa
Posted

Z kusolami trzeba walczyć w każdy możliwy sposób a cięcie siatek to najlepsza metoda bo pozbawiasz ich podstawowych narzędzi,chowanie głowy w piasek nic nie da (uwaga ziemia zmrożona )oczywiście jest ryzyko ale za to jaka frajda:D

Posted (edited)

Kolego KRUGER podoba mi się twoje podejście do sprawy ale uwierz mi że od tego są odpowiednie władze wykonawcze,i jedyne co słusznego powinniśmy zrobić to zgłosić to do straży rybackiej a jak nie to na policję a policja do straży:D.Ja zgłaszam takich typków do znajomego który jest strażnikiem a on dzwoni do najbliżej aktywnego kolegi w terenie i dalej to zależy już od skali,bo lepiej poczekać i zatrzymać kogoś na gorącym uczynku.Robienie sobie wrogów u miejscowych a zwłaszcza kłusoli nie jednego kozaka uciszyło więc nie ma co wojować jak nie chcesz zostać intruzem choćby na promie,bo od gości z obsługi promu nie jedno słyszałem:eek:

Edited by Siksa
  • 1 month later...
Posted

Panowie ,ma ktoś z was doświadczenia z miejscówkami na Wiśle w okolicach Sandomierza? Ewentualnie przyujściowy odcinek Sanu . W grę wchodzi spinning więc zostaje mi tylko kleń ,jaż ,oraz okoń i na to się nastawiłem. W samym mieście w okolicach mostu i strefy przemysłowej widzę główek od cholery - większość pusta przynajmniej na tygodniu. I naprawdę robi to na mnie wrażenie , ale chętnie wybrałbym się za miasto (Wolę wędkowanie w tle dzwięków natury). Do Sanu też mam niedaleko, liczę na wsparcie ,bo jeżeli nikt z forum nie pomoże będę musiał sam ob badać miejscówki.:)

Posted

Jeździłem na Wisłę do Sandomierza na spinning ale to stare czasy (poł. lat 90). Łowiłem przeważnie po "naszej" stronie w dół od mostu. Piękna woda, dużo główek, w korycie jest głęboko (pływają barki dość często). Można było złowić wszystko od okonia po suma.

Posted

Byłem dzisiaj na Wiśle w okolicach Zawichostu dwa klenie ponad 30 cm i jedno przywalenie bolenia pod samymi nogami ,ale się nie zacioł ,chyba wiedział ,że jest chroniony:D. Wzioł na srebrną obrotówkę ,klenie na woblerki dziencioła . Na wodzie dało się zaobserwować dużą aktywność boleni. Jak będzie coś ciekawszego wrzucę foty.

Posted
Byłem dzisiaj na Wiśle w okolicach Zawichostu dwa klenie ponad 30 cm i jedno przywalenie bolenia pod samymi nogami ,ale się nie zacioł ,chyba wiedział ,że jest chroniony:D. Wzioł na srebrną obrotówkę ,klenie na woblerki dziencioła . Na wodzie dało się zaobserwować dużą aktywność boleni. Jak będzie coś ciekawszego wrzucę foty.

Heh przyjdzie maj a bolenie zapadną się pod wodę :)

Posted

Witam mam pytanie odnośnie kanału w połańcu czy ktoś tam ostatnio łowił?

Kiedyś to było eldorado nie wiem jak teraz.Czy warto się tam wybrać?

Chodzi mi o wędkowanie z gruntu bądż spławik:)

Posted
Witam mam pytanie odnośnie kanału w połańcu czy ktoś tam ostatnio łowił?

Kiedyś to było eldorado nie wiem jak teraz.Czy warto się tam wybrać?

Chodzi mi o wędkowanie z gruntu bądż spławik:)

Na pewno nie jest kicha ,bo kojarzę zgłoszenie suma ok 40 kg z jesieni tamtego roku w jednym z ostatnich nr WW. Zresztą na Wiśle ryba jest to i na kanale zawsze będzie :D.

Posted

Bywam tam kilka razy w roku.Powiem wam że trafiłem kilka rybek ale nie zauważyłem by jakoś było to efektywniejsze łowisko niż np drugi brzeg Wisły.Na pewno w dół od kanału jest dużo dobrych miejscówek ale niestety raczej zawsze zajęte.Myśle że jeśli chodzi oo sam kanał to warto ale już przy minusowych temp.wtedy możemy mięć niespodziankę :),i po drugie jest mniej wędkarzy na brzegu.Oczywiście mówię pod względem spiningu,na pewno warto raz na jakiś czas się pojawić bo łowisko ciekawe.Kiedyś można tam zorganizować jakieś spotkanie integrecyjne bo miejsca pod dostatkiem.:D

  • 2 weeks later...
Posted

Wczoraj z serem zaliczyliśmy Wisełkę w Nagnajowie oraz Gągolinie. Jakaś drobnica czepiała się przynęt ale efekty ogólnie mizerne. Większość czasu łowiłem z pękniętą sprężynką kabłąka i nie powiem żebym był zachwycony tym faktem, Nie poddawałem się gdyż łowienia zostało jeszcze sporo ale parę gorzkich słów przewinęło się przez moje usta w stronę kołowrotka:) Boli szalały w klatkach, zobaczymy jak będzie w maju:)

  • 2 weeks later...
Posted

Dziś szału nie było ale coś tam dziubało. Przez parę godzin uwiesiło się ok 6 szczupaczków z czego największy, złowiony na 10cm ripperka jest na zdjęciu :) Wszystkie rybki w extra kondycji wróciły do wody.

Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować

Posted (edited)

Faktycznie, szału nie było;) Ładny szczubełek. Gratulacje!!! A jak jest szał to jakie te szczupaki biorą???

Edited by mapet77
Posted

Znajomy z Mielca jeździł na Wisełkę w Glinach Wielkich i w okolicy. Podobno tam stały kiedyś barki z piachem. Raz miał rybę dobrze koło metra ale zeszła mu z haczyka. Tylko teraz już chyba tych barek nie ma.

Posted

Dołki na wiślanym starorzeczu. Powiem szczerze że bardzo mi się podobają takie wodne oczka. Zaczepów dużo ale podejrzewam że mogą konkretnie zaskoczyć :-)

Posted
Przez parę godzin uwiesiło się ok 6 szczupaczków z czego największy, złowiony na 10cm ripperka jest na zdjęciu :) Wszystkie rybki w extra kondycji wróciły do wody.

Szwagry fajna rybka,ale to nie ten z Rzemienia :D:D:D

Ps. chyba''miejscowi ''sezonu nie zaczęli skoro w dołkach szczupaki się trafiają.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy