Dominik18king Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 (edited) Troche mnie poniosło . Przepraszam. Prawda jest taka że PSR jest chyba za mało i za duże obszary mają do kontroli więc trzeba samemu dbać o nasze wody i ryby. Edited February 14, 2011 by Dominik18king
bronzo77 Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Troche mnie poniosło . Przepraszam. Prawda jest taka że PSR jest chyba za mało i za duże obszary mają do kontroli więc trzeba samemu dbać o nasze wody i ryby. Kolega częściowo ma rację. Najważniejsze by nie popadać w skrajności. Gdyby mnie przyczaił jakiś rozsądny człowiek, że wyciągam sieci to OK. Dwa zdania wytłumaczenia i wszystko jasne. Ale może znaleźć się ktoś kto pstryknie kilka fotek jak wyciągasz siatę, a potem pakujesz ją do bagażnika (choćby w dobrych intencjach np. żeby ją w domu wrzucić do pieca) to masz jednym słowem prz....e ! I Ty i ten ktoś kto doniesie będziecie działali w jak najbardziej słusznej sprawie, a zrobi się z tego konkretny bałagan. Tak to jest w życiu, że jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardą d...ę.
pah Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Pierwsza moja myśl to było: dzwoń pod 997 ale pomyślałem, że dużo czasu mnie to będzie kosztować (czekanie na funkcjonariuszy jakies zeznania i takie tam). To co piszecie to następnym razem raczej nie będę wyjmował tylko telefon do odpowiednich służb żeby nie mieć żadnych kłopotów, a i może w przyszłości odwiedzą miejsce w celu sprawdzenia. Znajomy mi powiedział, że mogłem mieć nawet przymusowe pływanie jeśli bym akurat spotkał "właścicieli " sieći.
geo Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Pierwsza moja myśl to było: dzwoń pod 997 ale pomyślałem, że dużo czasu mnie to będzie kosztować (czekanie na funkcjonariuszy jakies zeznania i takie tam). To co piszecie to następnym razem raczej nie będę wyjmował tylko telefon do odpowiednich służb żeby nie mieć żadnych kłopotów, a i może w przyszłości odwiedzą miejsce w celu sprawdzenia. Znajomy mi powiedział, że mogłem mieć nawet przymusowe pływanie jeśli bym akurat spotkał "właścicieli " sieći. Kilka lat temu znajomy tak zrobił na Wiśle w Rożniatach,uratował z sieci kilka leszczy wziął nóż i pociął tak jak ty.Oczywiście był pewny że go nikt nie widział.Niestety tak tylko mu się wydawało. Minął długi okres bo od zdarzenia z siecią do następnej jesiennej wizyty w tym miejscu upłynęło jakieś pół roku,niestety kłusole nie zapomnieli.Kiedy wrócił do samochodu miał wybite 2 szyby i dziury w każdym kole,nawet nigdzie nie dzwonił bo wiadomo że nikt by nic nie zrobił.Ja rozcinam siatki ale tylko kiedy robię spływ np po Wiśle.
pah Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 (edited) Kilka lat temu znajomy tak zrobił na Wiśle w Rożniatach,uratował z sieci kilka leszczy wziął nóż i pociął tak jak ty.Oczywiście był pewny że go nikt nie widział.Niestety tak tylko mu się wydawało. Minął długi okres bo od zdarzenia z siecią do następnej jesiennej wizyty w tym miejscu upłynęło jakieś pół roku,niestety kłusole nie zapomnieli.Kiedy wrócił do samochodu miał wybite 2 szyby i dziury w każdym kole,nawet nigdzie nie dzwonił bo wiadomo że nikt by nic nie zrobił.Ja rozcinam siatki ale tylko kiedy robię spływ np po Wiśle. Ups... To mogę mieć problem. Bo tylko mój samochód był zaparkowany na promie, a koleśie z promu to chyba miejscowe chłopaki i jeszcze dosyć często wędkuje w tamtych okolicach. Panowie nie cytujcie najnowszych postów. Edited February 14, 2011 by Siksa
KRUGER Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Z kusolami trzeba walczyć w każdy możliwy sposób a cięcie siatek to najlepsza metoda bo pozbawiasz ich podstawowych narzędzi,chowanie głowy w piasek nic nie da (uwaga ziemia zmrożona )oczywiście jest ryzyko ale za to jaka frajda:D
geo Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 (edited) Kolego KRUGER podoba mi się twoje podejście do sprawy ale uwierz mi że od tego są odpowiednie władze wykonawcze,i jedyne co słusznego powinniśmy zrobić to zgłosić to do straży rybackiej a jak nie to na policję a policja do straży:D.Ja zgłaszam takich typków do znajomego który jest strażnikiem a on dzwoni do najbliżej aktywnego kolegi w terenie i dalej to zależy już od skali,bo lepiej poczekać i zatrzymać kogoś na gorącym uczynku.Robienie sobie wrogów u miejscowych a zwłaszcza kłusoli nie jednego kozaka uciszyło więc nie ma co wojować jak nie chcesz zostać intruzem choćby na promie,bo od gości z obsługi promu nie jedno słyszałem:eek: Edited February 15, 2011 by Siksa
Dzach Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Panowie ,ma ktoś z was doświadczenia z miejscówkami na Wiśle w okolicach Sandomierza? Ewentualnie przyujściowy odcinek Sanu . W grę wchodzi spinning więc zostaje mi tylko kleń ,jaż ,oraz okoń i na to się nastawiłem. W samym mieście w okolicach mostu i strefy przemysłowej widzę główek od cholery - większość pusta przynajmniej na tygodniu. I naprawdę robi to na mnie wrażenie , ale chętnie wybrałbym się za miasto (Wolę wędkowanie w tle dzwięków natury). Do Sanu też mam niedaleko, liczę na wsparcie ,bo jeżeli nikt z forum nie pomoże będę musiał sam ob badać miejscówki.
esox34 Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Jeździłem na Wisłę do Sandomierza na spinning ale to stare czasy (poł. lat 90). Łowiłem przeważnie po "naszej" stronie w dół od mostu. Piękna woda, dużo główek, w korycie jest głęboko (pływają barki dość często). Można było złowić wszystko od okonia po suma.
Dzach Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Byłem dzisiaj na Wiśle w okolicach Zawichostu dwa klenie ponad 30 cm i jedno przywalenie bolenia pod samymi nogami ,ale się nie zacioł ,chyba wiedział ,że jest chroniony:D. Wzioł na srebrną obrotówkę ,klenie na woblerki dziencioła . Na wodzie dało się zaobserwować dużą aktywność boleni. Jak będzie coś ciekawszego wrzucę foty.
MilanND Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Byłem dzisiaj na Wiśle w okolicach Zawichostu dwa klenie ponad 30 cm i jedno przywalenie bolenia pod samymi nogami ,ale się nie zacioł ,chyba wiedział ,że jest chroniony:D. Wzioł na srebrną obrotówkę ,klenie na woblerki dziencioła . Na wodzie dało się zaobserwować dużą aktywność boleni. Jak będzie coś ciekawszego wrzucę foty. Heh przyjdzie maj a bolenie zapadną się pod wodę
adamus78 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Witam mam pytanie odnośnie kanału w połańcu czy ktoś tam ostatnio łowił? Kiedyś to było eldorado nie wiem jak teraz.Czy warto się tam wybrać? Chodzi mi o wędkowanie z gruntu bądż spławik:)
Dzach Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Witam mam pytanie odnośnie kanału w połańcu czy ktoś tam ostatnio łowił?Kiedyś to było eldorado nie wiem jak teraz.Czy warto się tam wybrać? Chodzi mi o wędkowanie z gruntu bądż spławik:) Na pewno nie jest kicha ,bo kojarzę zgłoszenie suma ok 40 kg z jesieni tamtego roku w jednym z ostatnich nr WW. Zresztą na Wiśle ryba jest to i na kanale zawsze będzie .
geo Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Bywam tam kilka razy w roku.Powiem wam że trafiłem kilka rybek ale nie zauważyłem by jakoś było to efektywniejsze łowisko niż np drugi brzeg Wisły.Na pewno w dół od kanału jest dużo dobrych miejscówek ale niestety raczej zawsze zajęte.Myśle że jeśli chodzi oo sam kanał to warto ale już przy minusowych temp.wtedy możemy mięć niespodziankę ,i po drugie jest mniej wędkarzy na brzegu.Oczywiście mówię pod względem spiningu,na pewno warto raz na jakiś czas się pojawić bo łowisko ciekawe.Kiedyś można tam zorganizować jakieś spotkanie integrecyjne bo miejsca pod dostatkiem.
adamus78 Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Dzięki panowie za info:) Odnośnie zlotu na kanale pomysł jak dla mnie rewelacyjny!
MilanND Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Wczoraj z serem zaliczyliśmy Wisełkę w Nagnajowie oraz Gągolinie. Jakaś drobnica czepiała się przynęt ale efekty ogólnie mizerne. Większość czasu łowiłem z pękniętą sprężynką kabłąka i nie powiem żebym był zachwycony tym faktem, Nie poddawałem się gdyż łowienia zostało jeszcze sporo ale parę gorzkich słów przewinęło się przez moje usta w stronę kołowrotka:) Boli szalały w klatkach, zobaczymy jak będzie w maju:)
LukaszZ Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Dziś szału nie było ale coś tam dziubało. Przez parę godzin uwiesiło się ok 6 szczupaczków z czego największy, złowiony na 10cm ripperka jest na zdjęciu Wszystkie rybki w extra kondycji wróciły do wody. Aby zobaczyć załącznik musisz się zalogować
mapet77 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 (edited) Faktycznie, szału nie było;) Ładny szczubełek. Gratulacje!!! A jak jest szał to jakie te szczupaki biorą??? Edited May 7, 2011 by mapet77
LukaszZ Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 No chciałbym w końcu przekroczyć magiczną granicę 70cm ale powoli kończą mi się pomysły
mapet77 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Znajomy z Mielca jeździł na Wisełkę w Glinach Wielkich i w okolicy. Podobno tam stały kiedyś barki z piachem. Raz miał rybę dobrze koło metra ale zeszła mu z haczyka. Tylko teraz już chyba tych barek nie ma.
Andre Posted May 7, 2011 Author Posted May 7, 2011 Całkiem przyzwoity esox Łukaszu. To Wisła czy jakieś wiślane starorzecze:confused:
LukaszZ Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Dołki na wiślanym starorzeczu. Powiem szczerze że bardzo mi się podobają takie wodne oczka. Zaczepów dużo ale podejrzewam że mogą konkretnie zaskoczyć :-)
geo Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Przez parę godzin uwiesiło się ok 6 szczupaczków z czego największy, złowiony na 10cm ripperka jest na zdjęciu Wszystkie rybki w extra kondycji wróciły do wody. Szwagry fajna rybka,ale to nie ten z Rzemienia :D:D Ps. chyba''miejscowi ''sezonu nie zaczęli skoro w dołkach szczupaki się trafiają.
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now